Przepływy kapitału w funduszach amerykańskich sugerują, że w ostatnim tygodniu największym powodzeniem cieszyły się akcje z emerging markets i akcje technologiczne. Rekordowe od 2002 r. napływy kapitału do funduszy inwestujących w akcje zagraniczne (nie amerykańskie) wskazują, że inwestorzy najwyraźniej obawiają się skutków coraz bardziej nieuchronnego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Stany Zjednoczone
Najsilniejszym indeksem za oceanem jest od wielu tygodni Nasdaq Composite. Dno z lutego tego roku zostało ukształtowane dość blisko minimum z grudnia 2002 r. Jednocześnie ostatnia korekta fali spadkowej doprowadziła do przełamania przez indeks technologiczny krótkoterminowej średniej kroczącej. Nasdaq Composite zatrzymał się pomiędzy krótkoterminową i średnioterminową średnią kroczącą. Pozostałe indeksy wyglądają o wiele gorzej.
Akcje technologiczne cieszą się rzeczywiście sporym powodzeniem. Dane AMG dowodzą, że w tygodniu kończącym się 19 lutego tego roku fundusze zajmujące się inwestowaniem w akcje IT zanotowały największy przypływ gotówki od kwietnia 2002 roku. Wówczas napływ gotówki nastąpił, gdy indeks formował lokalny szczyt, a następnie stracił prawie 15% do dna majowego. Czy tym razem wiadomość o rekordowym napływie kapitału do funduszy IT będzie równie dezorientująca?
Nie jest to takie oczywiste. Dane dotyczące koniunktury w sektorze technologicznym świadczą o pewnej poprawie. Po pierwsze, od III kwartału 2002 roku rosną wydatki na IT. Po drugie, drgnęło, wprawdzie nieznacznie, wykorzystanie mocy produkcyjnych. Najzyskowniejszym segmentem IT w ostatnim tygodniu były półprzewodniki. Akcje takich spółek, jak: PMC Sierra, Analog Devices czy Vitesse Semiconductor były najlepszymi strzałami na rynku technologicznym.