O tym, że banki wiążą duże nadzieje z klientami indywidualnymi, świadczą przyjmowane na 2003 r. założenia co do poziomu przychodów z prowizji. - Prawie wszyscy przewidują ich wzrost. Jest to dla banków dość stabilne źródło przychodów. Nic więc dziwnego, że zależy im, by się powiększało - mówi Jakub Korczak, analityk CA IB Securities. Zresztą banki nie mają wyjścia, jeśli chcą utrzymać przychody na dotychczasowych poziomach, przy wciąż malejących marżach odsetkowych.
Wszyscy liczą na wzrost
liczby rachunków
Od tego roku na bankowość detaliczną postawił BRE Bank, który zmienia strategię działania i przekształca się z banku inwestycyjnego w uniwersalny (mBank planuje zwiększyć o połowę liczbę kont osobistych, dużego napływu nowych klientów spodziewa się Multibank). Imponujące założenia ogłosił wiceprezes Banku Handlowego Philip King, deklarując, że do 2004 r. bank chce podwoić swój udział w rynku detalicznym. Pekao nie zdradza konkretów, ale jak zapowiada rzecznik banku Sebastian Łuczak, plany są bardzo ambitne, szczególnie w odniesieniu do przyrostu liczby kont osobistych. W BPH PBK liczba kont osobistych ma się powiększyć o 10%. Lukas Bank liczy, że w tym roku pula ta wzrośnie o 30%. Oczywiście, wzrostu swojego udziału w tym segmencie oczekuje również największy bank detaliczny PKO BP: planuje mieć więcej kont osobistych i wydać do końca roku 200 tys. kart kredytowych.
Reklama na pomoc