Od wyraźnych spadków rozpoczęły się pierwsze w tym tygodniu sesje na giełdach amerykańskich. Na rynek powróciły znów obawy przed rychłym wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone wraz z Wielką Brytanią planują nową rezolucję w ONZ, która dałaby im możliwość zaatakowania Iraku. Bardzo istotnym czynnikiem, który zniechęcił inwestorów do kupowania akcji, było przyznanie się wczoraj przez holenderskiego potentata handlu detalicznego - Ahold, do zawyżania zysków w latach 2001-2002. Do dymisji podali się dyrektor generalny i dyrektor finansowy firmy, a jej akcje staniały o ponad 50%. Niektórzy zaczęli wspominać, że Ahold może okazać się nowym Enronem. Niechęć graczy do akcji tłumaczono też w piątek w inny sposób. Po dwóch z rzędu tygodniach wzrostowych wielu z nich postanowiło zrealizować zyski. Poza walorami Aholda, które taniały zarówno w Nowym Jorku, jak i w Amsterdamie, za Atlantykiem uwagę zwracała przecena papierów producenta samolotów - Boeing, w związku z gorszą oceną spółki przez UBS Warburg. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones spadł o 1,91%, a Nasdaq Composite stracił 1,5%.
Również na największych giełdach europejskich w poniedziałek dominowały spadki. Stosunkowo najlepiej poradziła sobie z nimi giełda londyńska, gdzie indeks FT-SE 100 stracił 0,68%. Wskaźnik został pociągnięty w dół przez koncern przemysłowy Invensys, ponieważ specjaliści pod coraz większym znakiem zapytania stawiają możliwość wydobycia się spółki z kryzysu. Rozmiary spadku FT-SE 100 ograniczyły natomiast popyt na walory firm ubezpieczeniowych - Prudential i Legal & General, które - według analityków - opublikują w tym tygodniu lepsze od oczekiwanych wyniki. Silniejsze spadki zanotowano w Paryżu, gdzie indeks CAC-40 stracił 1,56%. Paryscy inwestorzy najchętniej pozbywali się akcji przedsiębiorstwa użyteczności publicznej Suez. Gazeta "Le Figaro" napisała, że spółka może sprzedać 37-proc. udział w telewizji M6-Metropole na rynku, ponieważ nie zainteresował się nią żaden inwestor z branży. We Frankfurcie najbardziej taniały papiery producenta farmaceutyków Bayer. Do godz. 18.00 indeks DAX spadł o 2,84%.