Reklama

W styczniu deficyt na rachunku obrotów bieżących lekko wzrósł - analitycy

Warszawa, 25.02.2003 (ISB) -- Ekonomiści spodziewają się niewielkiego wzrostu deficytu obrotów bieżących w styczniu ze względu na sezonowy spadek eksporttu i handlu przygranicznego. Ekonomiści sondowani przez ISB spodziewają się, że deficyt obrotów bieżących wyniósł w styczniu 700-850 mln USD przy średniej na poziomie 763 mln USD. Wielkość deficytu handlowego szacują na 1.050-1.260 mln USD przy średniej 1.123 mln USD.

Publikacja: 25.02.2003 13:44

W grudniu 2002 roku deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 519 mln USD wobec 744 mln USD w listopadzie. Dla porównania w styczniu zeszłego roku deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł 826 mln USD.

MNIEJSZY EKSPORT I IMPORT

Analitycy spodziewają się przede wszystkim mniejszego poziomu eksportu, po jego sezonowym wzroście w okresie przedświątecznym. Z tego samego powodu spada w styczniu także import konsumpcyjny.

"W styczniu z reguły mamy spadek eksportu i importu" - powiedział Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku.

Styczniowy spadek eksportu mógł być także związany z pogorszeniem się sytuacji w strefie realnej gospodarki w krajach zachodnich, dodał.

Reklama
Reklama

Ekonomiści są zgodni, że eksport w styczniu mógł wynieść 3,0-3,1 mld USD, a import 4,05- 4,20 mld USD wobec odpowiednio 3,312 i 4,255 mld USD w grudniu.

W grudniu deficyt towarowy wyniósł 943 mln USD wobec 1.107 mln USD w styczniu zeszłego roku.

"Wydaje się, że po niezłych wynikach produkcji przemysłowej za styczeń, eksport nie powinien wyraźnie spaść i 30-procentowa roczna dynamika jego wzrostu będzie utrzymana" - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, główny ekonomista CA IB, która prognozuje eksport właśnie na poziomie 3,0 mld USD.

Jednocześnie ekonomiści zwracają uwagę, że wysoka dynamika eksportu podawana w euro jest związana z osłabieniem się dolara w stosunku do innych walut, głównie zaś do euro, w której to walucie denominowana jest większość polskiego eksportu. Wobec tego roczna dynamika eksportu liczona w euro ma wynieść około 8,5%.

W związku z brakiem sygnałów ożywienia w gospodarce światowej, w szczególności w Niemczech, cześć ekonomistów obawia się, że dynamika eksportu będzie spadać. Nie wszyscy są jednak pesymistami.

"Sądzimy, że to eksport będzie w najbliższych miesiącach najbardziej pchał gospodarkę do góry" - powiedział Marcin Mrowiec, analityk Banku Przemysłowo-Handlowego PBK.

Reklama
Reklama

Ekonomiści spodziewają się także powolnego wzrostu dynamiki importu konsumpcyjnego i inwestycyjnego, jeżeli polska gospodarka będzie przyspieszała.

"Przyspieszająca gospodarka odbuduje import, ale deficyt handlowy nie powinien znacząco się pogarszać" - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.

SPADŁ TAKŻE HANDEL PRZYGRANICZNY

Zdaniem ekonomistów spadła w styczniu także wartość handlu przygranicznego, który regularnie generuje dużą nadwyżkę w przepływach pieniężnych z zagranicą. On także spada sezonowo w styczniu po wzroście w okresie przedświątecznym.

Według szacunków saldo obrotów niesklasyfikowanych, obrazujące wielkość handlu przygranicznego wyniosło w styczniu 250-450 mln USD. W grudniu saldo to wyniosło 466 mln USD.

"Spodziewamy się także pogorszenia się salda obrotów niesklasyfikowanych, do czego przyczyni się niższa sprzedaż przygraniczna po okresie poświątecznym i złe warunki pogodowe" - powiedział Kuryłek.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem oczekiwana niższa sprzedaż przygraniczna jest związana także z obostrzeniami importowymi u niektórych z naszych wschodnich partnerów. Podtrzymuje go jednak w dużej mierze handel na zachodniej granicy.

"Handel przygraniczny ma się lepiej na zachodniej granicy dzięki korzystnemu dla Niemców kursowi euro/złoty oraz quasi-recesji w Niemczech, co sprawia, że kupują oni chętniej tańsze towary po polskiej stronie granicy" - dodał Kuryłek.

Pozostałe składniki bilansu płatniczego nie powinny mieć większego wpływu na jego wynik. Płatności odsetkowe od zagranicznych kredytów były bowiem w styczniu zwyczajowo niewielkie.

Deficyt obrotów bieżących powinien wobec tego utrzymać się w styczniu na poziomie około 3,6% PKB, czyli na podobnym poziomie jak w grudniu. Taki poziom deficytu nie jest groźny dla gospodarki i nie powinien mieć wpływu na rynki.

Przemys

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama