Reklama

MinFin proponuje niebezpieczne zmiany w polityce pieniężnej

Warszawa, 27.02.2003 (ISB) - Proponowane w ostatnim czasie przez Ministerstwo Finansów zmiany instytucjonalne w polityce banku centralnego są niebezpieczne dla polskiej gospodarki, uważają ekonomiści BRE Banku. Są one, ich zdaniem, jedynie substytutem koniecznych do przeprowadzenia reform strukturalnych.

Publikacja: 27.02.2003 13:59

Propozycje te oznaczają także, że poziom stóp procentowych nie jest już głównym polem konfliktu między rządem a bankiem centralnym.

Ministerstwo Finansów zaproponowało ostatnio likwidację rezerwy rewaluacyjnej, zmniejszenie rezerw dewizowych, uwolnienie części środków z rezerw tworzonych przez banki komercyjne na złe kredyty oraz ponownie zmianę reżimu kursowego jeszcze przed przystąpieniem Polski do europejskiego systemu kursowego ERM2.

"Żadna ze wspomnianych zmian instytucjonalnych w polityce pieniężnej nie jest w pełni bezpieczna dla gospodarki. Te zmiany nie mogą być substytutem reform strukturalnych.(...) Byłoby fatalnie, gdyby polityka gospodarcza rządu miała pokładać nadzieję na ożywienie gospodarcze wyłącznie w możliwościach stwarzanych przez zmiany instytucjonalne w polityce pieniężnej po wymianie RPP" - uważa Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Pomysł zmniejszenie rezerw dewizowych, np. w celu powtórzenia operacji, takich jak wcześniejszy wykup długu brazylijskiego, jest, co prawda, sensowny ekonomicznie, ale zdaniem Jankowiaka "nieczysty".

"Bank centralny nie może przecież bezpośrednio finansować deficytu" - powiedział Jankowiak.

Reklama
Reklama

Rezerwy te powinny też pozostać na wysokim poziomie, gdyż będą potrzebne w najbliższych latach przed przyjęciem euro, a w szczególności, kiedy złoty będzie w systemie kursowym ERM2 i trzeba będzie być może bronić jego wartości.

Dużą ich część Polska będzie musiała przekazać również Europejskiemu Banku Centralnemu (EBC), w zamian za co otrzyma euro do obiegu.

Ekonomicznie niekorzystna jest także propozycja wykorzystania dla potrzeb budżetu rezerwy rewaluacyjnej, gdyż rząd wydaje się dążyć do likwidacji tej rezerwy jako metody "sztucznego" ożywienia popytu krajowego. A to budzi niepokój wśród analityków rynku.

Ekonomistom BRE Banku nie podoba się też pomysł sterowania przez rząd podażą kredytów komercyjnych na zasadach nierynkowych, poprzez uwolnienie środków banków z rezerwy obowiązkowej na pokrycie złych kredytów w zamian za udzielenie nowych przedsiębiorstwom "promowanych" przez rząd.

"Zniekształca to alokację kapitału, a za zwiększone ryzyko w systemie bankowych ostatecznie i tak płacą podatnicy i depozytariusze" - uważa Jankowiak.

Na koniec Jankowiak powiedział, że postulat zmiany reżimu kursowego ma służyć nie tylko osłabieniu złotego, ale też zwiększeniu efektywności polityki fiskalnej.

Reklama
Reklama

"Im bardziej sztywny kurs, tym większa efektywność polityki fiskalnej. Kurs płynny reaguje bowiem od razu na zwiększenie deficytu, wzmacniając walutę" - powiedział Jankowiak.(ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama