Końcówka minionego tygodnia przyniosła wyrównanie sił pomiędzy kupującymi a sprzedającymi na światowych giełdach. Mimo to, nie można jednak mówić nawet o krótkoterminowej poprawie sytuacji. Kupno akcji notowanych na rynku Nasdaq nie będzie wskazane do momentu, kiedy indeks Nasdaq Composite przebije 1360 pkt. Tutaj najważniejszy krótkoterminowy opór stanowi linia szyi, kształtowanej od listopada do stycznia głowy z ramionami. Bariera ta kilka sesji temu już raz zatrzymała kupujących, więc nie należy jej lekceważyć. Jeżeli po raz drugi okaże się skutecznym oporem i indeks powróci do trendu spadkowego, to oprócz faktu, że zakończył się ruch powrotny do podstawy formacji, dodatkowo pojawi się krótkoterminowy sygnał sprzedaży wynikający z niewielkiego podwójnego szczytu. Wybicie się ponad 1360 pkt pozwoli kontynuować zwyżkę do linii trendu spadkowego, która znajduje się w okolicy 1400 pkt.

W przypadku średniej przemysłowej spadki wynikające z formacji głowy z ramionami zostały zrealizowane już w połowie lutego, co wpłynęło na ograniczenie presji podażowej. Nie oznacza to jednak, że przecena się skończyła. Na razie indeks znajduje się w krótkoterminowym trendzie bocznym, który swym kształtem przypomina trójkąt symetryczny i do momentu wybicia trudno będzie określić kierunek przyszłego trendu. Opór znajduje się na wysokości 8000 pkt. Przebicie pozwoli na zwyżkę nawet o 500 pkt, do rocznej linii spadków. Wsparcie zaczepione na minimach z 13 i 25 lutego znajduje się teraz w okolicy 7750 pkt. Zwycięstwo niedźwiedzi na tym poziomie z dużym prawdopodobieństwem będzie zapowiedzią testowania dołka z października 2002 roku (7285 pkt).

Kilka sesji temu poniżej strefy wsparcia (2540 - 2570 pkt) wybił się niemiecki DAX. Wzrosty z końca tygodnia należy interpretować jako ruch powrotny do tej bariery. Dopiero przełamanie 2570 pkt zaneguje ostatnie sygnały sprzedaży i powinno rozpocząć wzrost do 2750 pkt. W tej chwili najbardziej prawdopodobny jest spadek przynajmniej do 2350 pkt.