- Ubezpieczenia zwierząt powoli wchodzą do oferty polskich towarzystw ubezpieczeniowych. Nie należy się temu dziwić, ponieważ wiele osób traktuje swoje zwierzaki jako "członków rodziny", a skoro ubezpieczamy siebie i dzieci, to dlaczego nie ubezpieczać naszych czworonożnych przyjaciół - twierdzi Rafał Bodecki, specjalista do spraw ubezpieczeń w Centralnym Domu Brokerskim.
Na razie w większości polskich firm ubezpieczeniowych pytanie o tego typu polisy wciąż wywołuje zdziwienie. - Nie mamy czegoś takiego - usłyszeliśmy w kilku towarzystwach. Ubezpieczenie kosztów leczenia psów i kotów oferuje jedynie PZU. Nie wprowadziły go jeszcze zagraniczne towarzystwa, które taki produkt mają na swoich rodzimych rynkach, np. Allianz. Część firm proponuje natomiast ubezpieczenia OC od szkód wyrządzonych przez zwierzęta domowe. W ograniczonym zakresie można też ubezpieczyć pupila jako rzecz wartościową. Można wtedy liczyć na odszkodowanie w wypadku kradzieży lub zaginięcia np. psa.
- Jestem pewien, że na wprowadzenie kolejnych produktów nie będziemy musieli długo czekać. Popularność ubezpieczeń kosztów leczenia zwierząt domowych będzie jednak uzależniona od sytuacji materialnej potencjalnych klientów. Nie są to z pewnością ubezpieczenia pierwszej potrzeby i pomimo że składki nie są wysokie, wiele osób po prostu nie skorzysta z tej oferty - mówi Rafał Bodecki.
Na Zachodzie Europy tego rodzaju ochrona zwierząt jest najpopularniejsza w Wielkiej Brytanii. Nie ma się czemu dziwić - Anglicy kochają "wszystkie stworzenia, małe i duże" (przodują w Europie pod względem trzymanych w domu pupilów), a przy tym są bardzo ekscentryczni. Największą szansę na zdobycie polisy mają na Wyspach rodowodowe psy, koty, a także czworonogi, które mogą brać udział w różnego rodzaju zawodach. Nie jest jednak powiedziane, że właściciel królika czy kota dachowca nie może go ubezpieczyć. Produkty dla nich oferuje spółka Cornhill z Wielkiej Brytanii, część grupy Allianz. Ceny ubezpieczeń dla zwierząt domowych różnią się najczęściej w zależności od gatunku, pochodzenia, rasy oraz - ewentualnie - innych zalet. Jeśli chodzi o psy, najtaniej można ubezpieczyć kundla, a w przypadku kotów dachowca. Nie kosztuje to więcej niż 50 funtów. Warunkiem ubezpieczenia pupila jest zapewnienie mu stałej opieki weterynaryjnej. Szczegółowe warunków są w wielu przypadkach podobne do tych, które obowiązują przy ubezpieczeniach dla ludzi.
Ubezpieczaniem zwierząt zajmują się zarówno wielkie towarzystwa, jak np. niemiecki Allianz, jak i mniejsze, wyspecjalizowane tylko w tym segmencie rynku firmy. Allianz prowadzi nawet badania dotyczące różnego rodzaju ryzyka grożącego zwierzętom. Ostatnio towarzystwo opracowało nowy system przewożenia psów samochodem. Oparty jest na dwóch dodatkowych pasach bezpieczeństwa, które montuje się na siedzeniu, na którym podróżuje pies. Zwierzaka można ubezpieczyć praktycznie od wszystkiego - wypadku, śmierci, zakażenia, choroby.