Czwarty kwartał z reguły stanowi okres żniw dla firm handlowych. Spółki tego sektora mogą zaliczyć okres październik-grudzień 2002 r. do udanych. Wspomniana na początku prawidłowość nie wystąpiła, ponieważ wyniki finansowe za IV kwartał były bardzo podobne do tych z poprzednich kwartałów.
Sektor handlowy, mimo niesprzyjającego otoczenia w gospodarce, regularnie poprawia swoje rezultaty. Przychody netto ze sprzedaży większości spółek, które opublikowały raporty za IV kwartał ubiegłego roku, wzrosły. Podobnie było z zyskami operacyjnymi. Wzrostowi zysków operacyjnych towarzyszyła poprawa marży EBITDA (relacja zysku na działalności operacyjnej powiększonego o amortyzację do przychodów netto ze sprzedaży). Oznacza to, że z jednostki obrotu więcej zostaje spółkom w postaci zysków do opodatkowania i pokrycia kosztów finansowych. To niezwykle korzystne, tym bardziej że firmy handlowe z zasady generują niskie marże. Nawet ułamkowa poprawa rentowności operacyjnej potrafi wyraźnie zwiększyć zysk.
Bezapelacyjnymi liderami sektora pod względem wyników za IV kwartał były LPP i Stalprofil. Dwucyfrowy wzrost sprzedaży (odpowiednio o 71,3 i 98,9%), duża poprawa marży EBITDA i rentowności sprzedaży oraz najwyższa w sektorze realna stopa zwrotu z kapitału własnego (grubo powyżej stopy wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych) zdecydowanie wyróżniają te firmy na tle reszty przedstawicieli branży handlowej.
Firmy zajmujące się dystrybucją leków od dłuższego czasu mogą pochwalić się systematyczną poprawą wyników. Także tym razem nie było niespodzianki. Farmacol i Prosper zwiększają sprawnie sprzedaż. Dobre wyniki zaprezentowały firmy handlu detalicznego. Lubelskie Eldorado miało prawie o 15% wyższe przychody netto ze sprzedaży niż przed rokiem. Sprzedaż KrakChemii pozostała na poziomie zbliżonym do tego z IV kwartału 2001 roku, jednak korzystne wrażenie sprawia wzrost efektywności działania. Marża EBITDA wzrosła o 2 pkt. proc. i na koniec grudnia 2002 r. wynosiła 8%. Wśród firm detalicznych był to najwyższy wynik. Niestety, nie wszystkie firmy detaliczne spełniły oczekiwania swoich akcjonariuszy. Z pewnością do udanych nie zaliczy IV kwartału krakowski Efekt. Po raz pierwszy od II kwartału 2001 roku spółka zanotowała stratę na poziomie netto. Strata była przy tym rekordowa i wyniosła prawie 3 mln zł. To równowartość średnich zysków firmy z 2 lat. Małopolska spółka handlowa od wielu lat dzieli się zyskami w formie dywidendy z akcjonariuszami. Słabe wyniki finansowe w 2002 roku sprawiają, że po raz pierwszy od wielu lat Efekt nie wypłaci dywidendy.