Zgodnie z wyrokiem europejskiego sądu apelacyjnego, władze wykonawcze UE zawyżyły wartość subsydiów otrzymanych w 1999 r. przez niemiecki bank państwowy WestLB. Dlatego może on wystąpić o zmniejszenie pierwotnej kwoty 808 mln euro, którą powinien zwrócić rządowi.

Chociaż wyrok ten jest korzystny dla WestLB, został przyjęty z zadowoleniem przez Komisję Europejską. Sąd przychylił się bowiem do jej opinii, że subwencje naruszają wolną konkurencję. Komisarz do spraw antymonopolowych Mario Monti zapowiedział działania, które doprowadziłyby do zwrotu niesłusznie uzyskanych subsydiów przez sześć innych banków niemieckich.

Sytuacja w tamtejszej bankowości budzi od lat szczególnie duże zastrzeżenia UE. Instytucje finansowe należące do niemieckiego sektora publicznego korzystają bowiem z nadmiernej pomocy rządowej, co daje im przewagę nad bankami prywatnymi.

Na banki państwowe przypada 36% aktywów, wobec 16% posiadanych przez cztery największe instytucje prywatne - Deutsche Bank, HVB Group, Dresdner Bank i Commerzbank. Sektor publiczny kontroluje 39% depozytów oraz 36% rynku kredytowego. Analogiczne udziały czterech wspomnianych potentatów wynoszą łącznie 14% i 13%.

Wśród państw UE Niemcy przodują w subsydiowaniu przedsiębiorstw. Z łącznej kwoty 82 mld euro, przeznaczonej na ten cel w całym ugrupowaniu, kraj ten wydał w 2000 r. 25 mld euro.