Reklama

Fundamenty poza rynkiem

Publikacja: 11.03.2003 09:01

Optymistyczno-pesymistyczny felieton Krzysztofa Błędowskiego w weekendowym PARKIECIE skłonił mnie ponownie do przemyśleń, zwłaszcza że od jakiegoś czasu usiłuję zdobyć wiarygodne i pełne dane o strukturze finansowania firm w Polsce. Wykorzystanie rynku kapitałowego w finansowaniu przedsiębiorstw jest niemal żadne. Wyłączając kilka spektakularnych ofert wielkich spółek, okaże się, że na przestrzeni kilku ostatnich lat trudno mówić o jakimkolwiek strumieniu gotówki, który zasiliłby projekty biznesowe (a więc i gospodarkę). Problem chyba nie tyle w samym braku kasy. Wszak fundusze rozmaitych szyldów mobilizują już całkiem sporo pieniędzy - jak na skalę rynku, oczywiście! Problemem zasadniczym wydaje się dramatyczny brak podaży projektów do sfinansowania. Projektów sensownych, a nie lekkomyślnie tolerowanych przekrętów w stylu 4Media czy inwestycyjnej "chały", której zdecydowanie za dużo na warszawskim parkiecie.

No więc mamy kłopot z podażą. Czytaj: z zachęcaniem sensownych firm do wykorzystywania giełdy jako platformy kontaktu z nowymi inwestorami.

Co więc można robić:

- Jeździć, jeździć, jeździć... Wiem, wiem - z road-showami jeździła zarówno giełda, jak i CeTO. I wiem (z własnych spotkań z potencjalnymi emitentami), że to czasem bardzo niewdzięczne zajęcie. Jak orka na ugorze. Niemniej jeździć i spotykać się trzeba. Po to, by pokazywać właścicielom i menedżerom prostą drogę na rynek publiczny. PROSTĄ! Po PIENIĄDZE! Bo tezy o prestiżu trochę ostatnio przybladły wobec kompromitowania giełdy przez kilka utrzymywanych na niej sztucznie spółek-zombie.

- Uprościć giełdowe procedury, tak by debiut na rynku publicznym nie przypominał kaskaderskiego wyczynu i nie wymagał zaangażowania dodatkowego sztabu ludzi.

Reklama
Reklama

- Poprzestać na prostym podziale - jeden parkiet wyższych standardów dla kilkudziesięciu pewnie największych spółek i drugi - jak najbardziej zliberalizowany, o podwyższonym ryzyku. Dla jasności - złamanie reguł uczciwego obrotu, fałszywa i niedostateczna informacja, próby oszukiwania i naruszania praw akcjonariuszy mniejszościowych oraz łamanie innych zasad corporate governance winny być bezwzględnie karane grzywnami dla menedżerów i innymi sankcjami z usuwaniem z parkietu włącznie.

- Wyczyścić parkiet ze śmieci, czyli firm, które skutecznie ośmieszają jego podstawową rolę - akumulacji, wyceny i wymiany kapitału. Spekulacja jest solą rynku. Ale już trochę za dużo zabawy w totolotka pod auspicjami GPW.

Nie jestem przekonany do propozycji podatkowego uprzywilejowania spółek publicznych. Choć warto byłoby zapewne oprzeć się na badaniu ankietowym potencjalnie zainteresowanych. Dla mnie system takich zachęt byłby jednak niesprawiedliwy - dlaczego bowiem małe firmy pozostające poza obrotem publicznym miałyby być karane wyższym podatkiem niż ci, którzy już na giełdę się dostali?

O tym, co można zrobić, by polski rynek kapitałowy był rynkiem sprawnym, warto byłoby spokojnie porozmawiać. Nie zmieni to jednak faktu, że tak naprawdę klucz do wszystkiego leży po stronie mądrej polityki gospodarczej. A tej jakoś nie widać. I można tylko do znudzenia powtarzać, niczym zaklęcie, apel o:

- upraszczanie i obniżanie podatków (w tym wprowadzenie liniowego PIT-u)

- faktyczne, a nie deklaratywne likwidowanie biurokracji (np. wszechwładnych urzędów skarbowych)

Reklama
Reklama

- ustanowienie prostej drogi do zakładania własnych, nawet małych firm

- zrobienie prawdziwego porządku w finansach publicznych, tak by nieefektywny budżet nie pożerał (przez emisję ton bonów i obligacji) kapitału potrzebnego na finansowanie efektywnych firm

- doprowadzenie do wydolności niesprawnego systemu wymiaru sprawiedliwości

- zapewnienie, by państwo było silne tam, gdzie silne być powinno (wojsko, policja, wymiar sprawiedliwości), a nie pchało się tam, gdzie urzędnicy nie są w ogóle do szczęścia potrzebni...Mówiąc o szansach przetrwania giełdy i szerzej - rynku - absolutnie fundamentalną sprawą jest dla mnie zaczynanie od fundamentów. Tych wspomnianych właśnie kilka wierszy wyżej. I tylko z wrodzonej przekory przypominam o nich na końcu!

Powyższy tekst jest wyrazem osobistej wiedzy i poglądów autora i nie może być inaczej interpretowany.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama