Minister gospodarki, pracy i polityki społecznej przedstawił w piątek w Sejmie sytuację na rynku pracy. Z danych resortu wynika, że w lutym zarejestrowanych było 3,345 mln bezrobotnych, a stopa bezrobocia wzrosła w tym miesiącu do 18,8%, z 18,7% w styczniu. - Nie udało się w ostatnim roku zatrzymać wzrostu bezrobocia, ale nie było to możliwe. Lawiny nie da się zatrzymać - powiedział minister Hausner. Według niego, wynik z lutego to rekord, który już nie zostanie poprawiony. - Od marca bezrobocie będzie spadać, aczkolwiek będzie to spadek powolny - uważa Jerzy Hausner.
W opinii szefa resortu gospodarki, główną przyczyną złej sytuacji na polskim rynku pracy jest polityka prowadzona przez Radę Polityki Pieniężnej. - RPP nigdy nie była skłonna do współpracy z rządem i nigdy takiej współpracy nie podjęła. Nie chce też być partnerem rządu, a tylko najwyższym i nieomylnym arbitrem - powiedział Jerzy Hausner. Jednak, jego zdaniem, dziś nawet skokowe obniżenie stóp procentowych nie pomoże w skutecznej walce z bezrobociem. - Teraz jedyne, co Rada może zrobić, to porozumieć się z rządem w sprawie sensownego i bezpiecznego dla gospodarki wykorzystania rezerw dewizowych - powiedział minister gospodarki.
Jako drugą przyczynę wysokiego bezrobocia w kraju J. Hausner podał wyż demograficzny, z jakim mamy do czynienia od 2000 r. Zadeklarował także, że działania resortu w walce z bezrobociem będą koncentrowały się na pobudzaniu przedsiębiorczości i promocji zatrudnienia. Zmniejszeniu liczby osób pozostających bez pracy będzie też służyło racjonalne wykorzystanie funduszy strukturalnych, przyznanych Polsce przez Unię Europejską.
Podczas debaty nad rządowym raportem o sytuacji na rynku pracy przedstawiciel PSL Zbigniew Kuźmiuk oskarżył SLD, że to właśnie Sojusz po części odpowiada za taką a nie inną politykę prowadzoną przez RPP. - Już w trakcie tworzenia koalicji rządowej zwracaliśmy uwagę, że nie da się skutecznie walczyć z bezrobociem bez zmiany polityki kursowej. Chcieliśmy zmiany tej polityki poprzez poszerzenie składu RPP. Do takich zmian nie było jednak odpowiedniej woli politycznej, także po stronie Sojuszu Lewicy Demokratycznej - powiedział Z. Kuźmiuk. Dodał, że sytuacja na rynku pracy byłaby dziś lepsza, gdyby wiele miesięcy temu udało się wprowadzić podatek importowy, któremu także sprzeciwił się SLD. - Sto tysięcy dodatkowych miejsc pracy zagwarantowałaby ustawa o biopaliwach. Niestety, została zawetowana przez prezydenta - dodał poseł PSL.
Z kolei przedstawicielka Platformy Obywatelskiej Teresa Piotrowska stwierdziła, że minister gospodarki zdiagnozował sytuację na rynku pracy, ale nie przedstawił kierunku działań, które będą podjęte i pomogą zmienić ten przerażający obraz. - Niestety, informacje pana ministra nie zawierają kierunków zmian, które zmierzałyby do rozwiązania zasadniczego bezrobocia i zmniejszenia obszaru nędzy w Polsce w najbliższym czasie - powiedziała T. Piotrowska.