To niewielki wzrost - oceniają ekonomiści. I fakt, że żywność drożeje tak nieznacznie, spowoduje spadek inflacji.
- Sądzimy, że inflacja w marcu wyniesie 0,4% - powiedział Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK. - Na spadek tego wskaźnika wpływa przede wszystkim tania żywność, której ceny są o 4% niższe niż przed rokiem.
Piotr Kalisz, ekonomista PKO BP, również oczekuje spadku inflacji do 0,4%. Jego zdaniem, na wysokości wskaźnika wzrostu cen odbiją się - poza cenami żywności - również ceny paliw.
- Na początku miesiąca ceny paliw wzrosły, a potem spadały, choć utrzymała się tendencja wzrostu cen oleju napędowego - powiedział. - Sądzimy jednak, że wskutek wyższych cen paliw ceny w kategorii "transport" wzrosną. Niższe za to będę ceny odzieży i obuwia.
Jeśli inflacja w marcu spadnie do 0,4%, zostanie pobity kolejny rekord. Do tej pory najniższe tempo wzrostu cen odnotowano w styczniu i lutym, gdy wyniosło ono 0,5% (wprawdzie w styczniu GUS na początku informował o 0,4-proc. inflacji, jednak potem zrewidował wielkość tego wskaźnika ze względu na zmiany w tzw. koszyku, służącym do liczenia tempa wzrostu cen). Na dodatek analitycy uważają, że w kwietniu inflacja będzie jeszcze niższa.