Reklama

Kołodko: Wykorzystanie rezerwy rewaluacyjnej nie spowoduje impulsu inflacyjnego

Warszawa, 09.04.2003 (ISB) -- Wykorzystanie części rezerwy rewaluacyjnej nie stworzyłoby impulsu inflacyjnego, powiedział w środę wicepremier i minister finansów Grzegorz Kołodko. "Sięgnięcie do rezerwy rewaluacyjnej nie spowodowałoby dodatkowej emisji pieniądza - popularnie określanej jego drukowaniem - a tym samym nie wzmocniłoby presji inflacyjnej. Skądinąd takiej presji w zasadzie w ogóle teraz nie ma" - powiedział Kołodko podczas internetowego czatu na stronach resortu.

Publikacja: 09.04.2003 14:43

Minister podkreślił, że nie boi się o zwiększenie inflacji na skutek uwolnienia części rezerwy, gdyż jest za utrzymaniem inflacji w ryzach.

"(...) a - z drugiej strony - byłoby dokładnie odwrotnie, tzn. nie sięgnięcie w obecnej sytuacji rezerwy rewaluacyjnej musiałoby skutkować zwiększeniem deficytu budżetowego (chyba że niedobór środków zostałby skompensowany wzrostem podatków albo cięciem wydatków), a to właśnie miałoby skutki proinflacyjne" - powiedział Kołodko.

Wicepremier nie zgodził się też z opinią przedstawicieli Narodowego Banku Polskiego (NBP), w szczególności członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Bogusława Grabowskiego, że rezerwa to jedynie wirtualne środki.

"Oczywiście, że nie! Czy myślicie państwo, że gdyby były to tzw. wirtualne - a więc w domniemaniu nierzeczywiste - środki, to tak aktywnie NBP by się opierał przeciwko ich wykorzystaniu?" - powiedział Kołodko.

Zapewnił, że środki z rezerwy rewaluacyjnej zostaną wykorzystane na sfinansowanie części składki Polski do Unii Europejskiej "i/lub spłaty części długu zagranicznego, dlatego też nie spowoduje to bezpośredniego dopływu pieniądza na rynek wewnętrzny".

Reklama
Reklama

Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz powiedział we wtorek, że rozwiązanie rezerwy dla finansowania deficytu budżetowego stanowiłoby jedynie impuls inflacyjny, a w żadnej mierze nie uzdrowiłoby finansów publicznych.

Wcześniej w kwietniu Kołodko ostrzegał, że jeżeli NBP nie zgodzi się na rozwiązanie części rezerwy rewaluacyjnej w wysokości ok. 10 mld zł, to uniemożliwi wejście Polski do strefy euro w 2007 roku, czyli w pierwszym możliwym terminie. (ISB)

tom/ks

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama