Nie jest wykluczone, że piątkowa obniżka ceny ma związek z wynikami spółki. Wczoraj na rynku krążyła plotka, że BPH PBK może mieć kłopot z odzyskaniem kredytu od jednej z dużych firm. O tym, że sytuacja banków nie poprawiła się, jeśli chodzi o poziom złych kredytów, świadczy wypowiedź Wojciecha Kwaśniaka, szefa GINB. W piątek oświadczył on, że poziom kredytów zagrożonych po I kwartale br. będzie zbliżony do udziału z końca ub.r., czyli nieznacznie ponad 20%.

Analitycy uważają jednak, że BPH PBK nie powinien rozczarować wynikami finansowymi za I kwartał. - Liczymy na dobre wyniki spółki w I kwartale br. Nie spodziewamy się bowiem, żeby utworzyła ona rezerwy na złe kredyty wyższe niż przed rokiem - powiedział Robert Sobieraj, analityk z DM Banku Handlowego. Podobnego zdania jest też Marcin Materna z DM Millennium.

Ostatnio Józef Wancer, szef BPH PBK, zapowiadał, że spodziewa się w tym roku zysku znacznie wyższego niż w ubiegłym roku, kiedy grupa banku zarobiła na czysto 147,8 mln zł. Wzrost, jego zdaniem, będzie wynikiem zakończenia restrukturyzacji grupy kapitałowej banku, która nastąpi w tym roku. Według niego, jednym z celów jest obniżenie wskaźnika kosztów do dochodów do 55% w 2005 roku, z 67,5% w 2002 roku. Bank otrzyma też blisko 12 mln dolarów (około 48 mln zł) dzięki sprzedaży 20-proc. pakietu akcji PolCardu.

Według analityków, spadek ceny akcji BPH PBK może być rezultatem odwrotu inwestorów od sektora bankowego. Potwierdzeniem tego może być także obniżka kursu Pekao, BZ WBK oraz BRE. - Dotychczas polskie banki były wyceniane lepiej niż instytucje zachodnie. To może być jeden z powodów, które wpływają na przecenę BPH PBK i innych banków - powiedział Robert Brzoza, analityk z PKO BP. Jednak wysokie obroty na akcjach BPH PBK w trakcie ostatnich sesji mogą świadczyć o tym, że kurs spółki spada nie tylko z powodu niechęci do sektora bankowego. Analityk PKO BP uważa, że walorów BPH PBK może pozbywać się jeden z dużych funduszy zagranicznych, który ostatnio sprzedawał BZ WBK. Według niego, obniżka kursów banków może świadczyć o zbliżającej się przecenie na całym rynku. - Sektor bankowy zwykle nadaje kierunek polskiej giełdzie, czyli rozpoczyna falę spadkową lub wzrostową. Niewykluczone że to zjawisko mogliśmy obserwować na piątkowej sesji - dodał R. Brzoza.

Jego zdaniem, do osłabienia kursu BPH PBK mogło także przyczynić się odłożenie w czasie sprzedaży Górnośląskiego Banku Gospodarczego. BPH PBK posiada jego 69% akcji. Mógłby on w związku z tym liczyć na przychód ze sprzedaży w wysokości 200-267 mln zł. Jednak kilka tygodni temu BPH PBK zerwał rozmowy z inwestorem zainteresowanym tą spółką. Nieoficjalnie mówi się, że powodem była niska cena, jaką oferował Bank Santander Central Hispano.