Reklama

Ośrodek badawczy UE niepokoi presja na banki centralne w Polsce i na Węgrzech

MEDIOLAN (Reuters) - Ośrodek badawczy powiązany z Komisją Europejską wezwał w poniedziałek Komisję, by wyraziła swój sprzeciw wobec prób ograniczania niezależności banków centralnych państw mających wkrótce wejść do Unii Europejskiej. European Forecasting Network (EFN) wyraził szczególne zaniepokojenie naciskami pojawiającymi się w Polsce i na Węgrzech, gdzie rządy i parlamenty starają się zdobyć większy wpływ na decyzję banków centralnych.

Publikacja: 14.04.2003 12:49

W raporcie na temat perspektyw dla strefy euro EFN napisał, że restrykcyjna polityka pieniężna banków centralnych staje się ważnym tematem debat ekonomicznych i politycznych w 10 państwach mających wejść do Unii w maju przyszłego roku.

"Rządy krajów aspirujących do członkostwa postrzegają niezależność banków centralnych jako przeszkodę dla osiągnięcia szybszego tempa wzrostu gospodarczego i redukcji bezrobocia" - głosi raport EFN, ośrodka badawczego europejskich instytucji współfinansowanego przez Komisję Europejską.

EFN zwraca uwagę na próby wprowadzenia zmian prawnych, które obarczyłyby bank centralny odpowiedzialnością za wzrost gospodarczy oraz dawałyby władzy ustawodaczej i rządom większy wpływ na decyzje o kształtowaniu polityki pieniężnej.

"Takie podejście może prowadzić do konfrontacji i znacząco obniżyć zdolność banków centralnych do realizacji zadań konstytucyjnych" - ocenia EFN.

W raporcie zwrócono również uwagę, że Bruksela już wielokrotnie podkreślała konieczność utrzymania niezależności banku centralnego.

Reklama
Reklama

"Naszym zdaniem, powtórzenie i podkreślenie takiego stanowiska byłoby w pełni uzasadnione" - uważa EFN.

W raporcie ośrodek badawczy zwrócił również uwagę na znaczący w ostatnich dwóch latach wzrost nierównowagi fiskalnej w Polsce, Czechach, Słowacji oraz na Węgrzech.

EFN przyznaje, że swoje piętno odcisnęło osłabienie światowej gospodarki, jednak podkreśla, iż "za wzrost deficytów budżetowych odpowiadają przede wszystkim nadmierne wydatki, a nie niedobór wpływów budżetowych".

Jako przykład w raporcie wymieniono decyzję rządu węgierskiego, który w październiku ubiegłego roku zatwierdził 50-procentową podwyżkę płac dla pracowników sektora państwowego.

"Podobne decyzje mogą jeszcze bardziej zdestabilizować sytuację fiskalną niektórych krajów kandydackich" - podkreśla EFN.

W raporcie zasugerowano, że wydatki mogą być redukowane stopniowo przez ustalanie średnioterminowych limitów, tak aby nie zaszkodziło to wzrostowi gospodarczemu.

Reklama
Reklama

"Takie poziomy maksymalnych wydatków mogłyby być traktowane elastycznie z roku na rok, dzięki czemu środki niewykorzystane przez agencje i departamenty w jedynym roku przechodziłyby na rok kolejny" - napisano w raporcie, dodając, że taki system został z powodzeniem wprowadzony w Wielkiej Brytanii.

((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama