Solidarność już dawno o nieprawidłowościach informowała Skarb Państwa.
Zawiadomienie NIK
W czerwcu ubiegłego roku przedstawiliśmy urzędnikom Departamentu Nadzoru Właścicielskiego ministerstwa skarbu sytuację w Mennicy oraz wynikające z niej zagrożenia. Ze spotkania nie wyciągnęli wniosków - twierdzi Jerzy Buczyński, przewodniczący zakładowej "Solidarności". - Pod koniec sierpnia zwróciliśmy się więc do członków rady nadzorczej wybranych przez pracowników o postawienie wniosku w sprawie odwołania prezesa i dyrektora finansowego. Wniosek nie został uwzględniony. O pomoc zwróciliśmy się do Najwyższej Izby Kontroli. I cisza - dodaje. Wniosek do NIK w sprawie przeprowadzenia kontroli w Mennicy i jej grupie kapitałowej trafił we wrześniu 2002 r.
Oczekiwanie na decyzje
- W październiku ubiegłego roku NIK zwrócił się do ministerstwa skarbu o ustosunkowanie się do zarzutów związku. Chcieliśmy poznać opinię największego akcjonariusza. Do tej pory nie mamy odpowiedzi i stąd wynika opóźnienie w podjęciu decyzji. Izba zamierza skontrolować Mennicę - powiedziała Barbara Stasiak z biura prasowego NIK.