Wszystko wskazuje na to, że zwyżka cen akcji trwająca na zachodnich rynkach akcji od 12 marca dobiega końca. Struktura techniczna głównych indeksów zachodnioeuropejskich ukształtowana w ciągu minionych 4 tygodni do złudzenia przypomina to, czego byliśmy świadkami lipcu i sierpniu ubiegłego roku. W USA uporczywa niezdolność rynku do zamknięcia się powyżej poziomów z pierwszego dnia wojny w Iraku również potwierdza hipotezę o formowaniu się istotnego lokalnego maksimum. W kwietniowych badaniach Investors Intelligence liczba "byków" przekroczyła 50 proc. wyrównując poziom ostatniego szczytu optymizmu ustanowiony na przełomie listopada i grudnia. Ówczesny szczyt indeksów nie został osiągnięty do tej pory. Dwa główne azjatyckie rynki akcji w Tokio i Hongkongu ustanawiały w przedświątecznym tygodniu wieloletnie minima (odpowiednio 21 i 4,5-letnie) i na razie również nie wyglądają na gotowe do szybkiej hossy. Można zatem przyjąć, że w ciągu najbliższych 5 tygodni notowaniom akcji na krajowym rynku towarzyszyć będzie kolejna fala spadków na światowych giełdach, która powinna doprowadzić do ustanowienia nowych minimów bessy na zachodzie Europy, a być może i w USA. Czwartkowe kończące skrócony tydzień zamknięcie na poziomie 1123 można jeszcze interpretować jako skuteczną obronę wsparcia wytworzonego przez lutowo-marcowe maksima WIG-u 20. Przyjmując jednak założenie o zbliżaniu się kolejnej znaczącej fali globalnej dekoniunktury należy oczekiwać, że wsparcie to zostanie przełamane. Po zakończeniu prawdopodobnego poświątecznego odbicia cen w górę (ale raczej nie wyżej niż 1140) oczekiwałbym wznowienia rozpoczętego 7 kwietnia trendu spadkowego.
Od momentu ustanowienia dna cyklicznej bessy WIG-u 20 porusza się w ramach konsolidacji, która przyjęła postać formacji "trójkąta", którego dolne i górne ograniczenia zbliżają się do siebie coraz bardziej (odpowiednio 1070 i 1180). Ta słaba techniczna postać cyklicznej hossy na rynku akcji odzwierciedla słabe fundamenty cyklicznego ożywienia gospodarczego. Równocześnie nieuchronnie zbliża się miesiąc maj, który na całym świecie rozpoczyna niekorzystny dla cen akcji okres roku.