Czwarta z przyjętych przez giełdę zasad dobrej praktyki walnego zgromadzenia na pozór wypełnia lukę w przepisach prawa. Kodeks spółek handlowych szczegółowo reguluje tryb zwoływania WZ, lecz milczy w kwestiach, w jakim trybie można je odwołać lub zmienić jego termin. Prawnicy wiedzą jednak, jak należy postępować w takich sytuacjach, a giełda powtórzyła to za nimi.

Odbycie przez spółkę zwyczajnego zgromadzenia jest obowiązkowe (najpóźniej 6 miesięcy po upływie każdego roku obrotowego). NWZ można zwołać w każdym czasie. Są bowiem sytuacje, w których jego odbycie bez zbędnej zwłoki leży w interesie spółki, akcjonariuszy lub wierzycieli. Na przykład, jeżeli bilans sporządzony przez zarząd wykaże stratę przewyższającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz jedną trzecią kapitału zakładowego, zarząd zobowiązany jest niezwłocznie zwołać WZ, w celu podjęcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki. Odwlekanie decyzji może oznaczać brnięcie spółki w straty, zjadanie przez nią kapitału i kumulowanie zadłużenia.

Ciekawe rozwiązanie zaproponowano w tzw. gdańskich zasadach dobrej praktyki, które nie spotkały się, niestety, z należnym zainteresowaniem rynku. Opracowali je, w konsultacji z wieloma specjalistami, eksperci Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Nie są oni wprawdzie prawnikami, lecz może to i dobrze, ponieważ ich propozycja jest bardzo zwięzła i jasna: statut spółki powinien przewidywać dodatkowe wymogi dla przełożenia obrad WZ zwołanego na wniosek uprawnionych akcjonariuszy lub niezależnych członków rady (!) oraz zniesienia z porządku obrad spraw przez nich wniesionych. Rzeczywiście byłoby najlepiej, gdyby stosowne procedury dotyczące odwoływania lub odraczania obrad WZ zostały przejrzyście uregulowane w statucie.