Reklama

RPP nie widzi presji inflacyjnej, kolejna obniżka możliwa już w maju - analitycy

Warszawa, 24.04.2003 (ISB) - Kwietniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej (RPP) świadczy o tym, że nie widzi ona presji inflacyjnej i może zdecydować się na kolejną obniżkę już w maju, twierdzą ekonomiści. Decyzja ta nie powinna mocno wpłynąć na rynki, choć możliwy jest wzrost cen obligacji.

Publikacja: 24.04.2003 13:31

RPP postanowiła obniżyć w kwietniu główną stopę procentową o 25 punktów bazowych, pozostałe stopy zmienią się od 25 kwietnia o 0-50 punktów bazowych. Była to czwarta obniżka z rzędu. W sumie podstawowa stopa rynkowa spadła od początku roku o 100 pb i wynosi obecnie 5,75%.

"Obniżka świadczy o tym, że Rada nie widzi presji inflacyjnej, a wzrost inflacji za marzec był zdarzeniem jednorazowym. Uważamy, że inflacja na koniec roku będzie poniżej celu inflacyjnego i jest miejsce na dalsze obniżki" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA.

Inflacja w marcu wzrosła do 0,6% r/r z 0,5% r/r w styczniu i lutym.

"Spodziewamy się kolejnej obniżki w ciągu dwóch miesięcy. (...) Otoczenie inflacyjne jest stabilne, a sygnały ożywienia gospodarczego nie są wyraźne" - dodał Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.

Zdaniem ekonomistów główną kwestią jest to, czy RPP obniży stopy już w maju, czy poczeka z tym do czerwca.

Reklama
Reklama

"Kłopot polega na tym, że Rada przyjęła strategię obniżek o 25 pb, a dalsze obniżki powinny być skumulowane w pierwszej połowie roku. Dotychczas RPP zdecydowała się już raz na cztery obniżki z rzędu, dzisiaj jest drugi raz. Czy pobije ten rekord i będziemy mieli pięć obniżek z rzędu - to pozostaje pytaniem otwartym" - powiedział Wiśniewski.

W drugim półroczu 2003 roku inflacja ma zacząć lekko wzrastać i do końca roku wynieść około 2,0%, uważają analitycy.

"Nie wykluczałbym obniżki stóp już w maju, gdyby dane o sprzedaży detalicznej i popycie wewnętrznym okazałyby się słabe" - dodał Krześniak.

Mimo, że rynek był podzielony co do możliwości obniżki stóp w kwietniu, to nie należy się spodziewać większych ruchów na rynku walutowym, a na rynku wtórnym obligacji mogą lekko wzrosnąć ceny obligacji.

"Generalnie rynek był podzielony. Dużej reakcji nie widać, w większości inwestorzy już dyskontowali ten ruch" - powiedział Krześniak.

"Nie sądzę, żeby złoty jakoś zareagował na tę decyzję. Dopóki Rada nie zaskoczy kompletnie rynku, nie powinno być reakcji na jej decyzje. Na rynku obligacji możemy mieć wzrost cen, czyli spadek rentowności" - powiedział ekonomista Pekao SA.

Reklama
Reklama

Zdaniem ekonomistów podstawowa stopa bazowa spadnie do końca roku do 5,0%, czyli jeszcze o 75 pb. Krześniak oczekuje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy zostanie ona zredukowana do poziomu 4,5%.

Analitycy spodziewają się, że inflacja w końcu roku wzrośnie do około 2,0%, co będzie oznaczać spadek stóp procentowych w ujęciu realnym do około 3,0%. (ISB)

Przemysław Kuk

pk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama