W ramach trwającej tendencji zwyżkowej od ponad roku kurs częściej porusza się w bok niż w górę. Marsz na północ odbywa się przez cały ten czas poniżej górnej granicy rosnącego kanału, obejmującego 4 lata notowań. Tygodniowe wskaźniki techniczne rysują liczne negatywne dywergencje, potwierdzając coraz większe trudności ze zwyżką.

W tej sytuacji można nakreślić trzy scenariusze. W optymistycznym dojdzie do wybicia w górę z tego kanału, co zaprzeczy ostrzegawczym sygnałom i zapoczątkuje następny dynamiczny ruch w górę. Jego wielkość byłaby równa wysokości formacji, czyli ok. 120%. Potrzeba do tego zamknięcia ponad 170 zł. Wariant pesymistyczny zakłada powstrzymanie wzrostu przez górne ramię kanału i trwalsze pogorszenie notowań. Pierwszym niepokojącym sygnałem będzie zakończenie sesji poniżej 160 zł, a jego potwierdzeniem przekroczenie poziomu 146 zł. To zapowiadałoby test głównej linii trendu, przebiegającej przy 135 zł. Nie można jednak wykluczyć, że od 2 miesięcy obserwujemy kolejny przystanek w głównym trendzie i po okresie dreptania w miejscu kurs znów nieznacznie pójdzie w górę.