Piątkowy, 16-punktowy wzrost notowań kontraktów czerwcowych na WIG20 spowodował, że obroniona została linia trendu wzrostowego, obejmująca ostatnie dwa miesiące. Zwyżce towarzyszył niski wolumen, ale prawie 7 tys. kontraktów to i tak dobry wynik, biorąc pod uwagę międzyświąteczny termin sesji. Na rynku utrzymał się zatem słaby trend wzrostowy, w którym kolejne szczyty i dołki nachodzą na siebie. Taka sytuacja znacznie utrudnia zawieranie zyskownych transakcji. Zamknięcie na poziomie 1138 pkt. oznacza, że już dzisiaj testowany będzie opór wyznaczany na 1144 pkt. przez lokalny szczyt z 23 kwietnia. Jego przełamanie otworzy drogę w kierunku 1178 pkt., gdzie znajduje się maksimum z początku miesiąca. Dopiero przekroczenie tej wartości da szansę na osiągnięcie 1250 pkt. Znając specyfikę naszego rynku, jeśli nawet doczekamy się wzrostów, to potrwają one 1-2 sesję. Większe nadzieje na zapoczątkowanie trwałej tendencji wiązałbym z przełamaniem opisywanej linii trendu.
Niewyraźny trend na rynku znajduje odzwierciedlenie w niewielkiej wartości wskaźnika ATR, który drugi miesiąc oscyluje wokół 20 punktów. W tym kontekście dziwić może nieznaczny spadek aktywności inwestorów. W kwietniu na rynku kontraktów na WIG20 wolumen wyniósł 264 tys. i był tylko 5% niższy niż w marcu. Już drugi kolejny miesiąc śladową popularnością cieszą się kontrakty na MIDWIG. Łączny wolumen wyniósł w kwietniu tylko 278 sztuk. O zamieraniu rynku kontraktów na pozostałe indeksy, poza WIG20, świadczy statystyka kontraktów na TechWIG. W tym segmencie wolumen wyniósł ledwie 217 sztuk i był najniższy w historii, pomimo faktu, że akurat w tym segmencie rynku mieliśmy do czynienia z dość wyraźnym trendem.