Raport, który ma do końca czerwca zostać przekazany Komisji Europejskiej, przedstawia prognozy zapotrzebowania Polski na gaz do 2030 roku. Z raportu wynika, że w 2005 roku zapotrzebowanie na gaz wyniesie ok. 11,5 mld m. sześc., w 2010 roku będzie to 14,3 mld m. sześc., w 2020 roku - 19 mld m. sześc., a w 2030 roku - 25 mld m. sześc.
Jest to jeden z trzech analizowanych scenariuszy, najbardziej uśredniony. Scenariusze różnią się m.in. prognozowaną dynamiką zmian zjawisk makroekonomicznych, powiązanych ze zmianami w otoczeniu międzynarodowym, wpływem wymogów ochrony środowiska, polityki węglowej i promocji odnawialnych źródeł energii.
Analogiczny scenariusz rozwoju rynku ujęty w założeniach polityki energetycznej państwa do 2020 roku przyjętej przez rząd w 2000 roku, zakłada odpowiednio 17,9 mld m. sześc. w 2005 roku, 22 mld m. sześc. w 2010 roku, 25 mld m. sześc. w 2020 roku i 29,3 mld m. sześc. w 2030 roku.
Korekta założeń polityki energetycznej, przyjęta przez rząd na początku kwietnia 2002 roku, przewiduje rewizję prognoz zapotrzebowania na gaz do 13,72 mld m. sześc. w 2005 roku. Co ciekawe, rządowa prognoza zakłada, że zapotrzebowanie w 2003 roku wyniesie 13,61 mld m. sześc., co wskazuje, iż prognozowany jest tylko niewielki wzrost zapotrzebowania na gaz w Polsce w przeciągu najbliższych trzech lat.
Oznacza to, że średnio prognozy gazu ujęte w raporcie dla UE są niższe o 15-35% od obecnie obowiązujących. Na rok 2005 prognoza jest niższa o ok. 15%, ale na rok 2010 - już o 35%. Różnice stopniowo wyrównują się w kolejnych latach i w 2020 roku jest to spadek o 25% w porównaniu z obecnymi prognozami, a w 2030 - spadek o 15%.