Na pytanie podczas internetowego czatu na stronach resortu, jaka obniżka stóp procentowych byłaby potrzebna polskiej gospodarce i przedsiębiorcom do pobudzenia popytu, Kołodko odpowiedział: "Rzędu 2,5 do 3 pkt procentowych".
"Oczywiście mam na myśli stopy procentowe banku centralnego. Jeśli zaś chodzi o oprocentowanie kredytów komercyjnych, zarówno inwestycyjnych jak i obrotowych, z których korzystają (a raczej nie korzystają w dostatecznej mierze nasi przedsiębiorcy, ze względu na zbyt wysoką jego cenę) to tutaj spadek stóp procentowych musi być jeszcze większy. I z czasem będzie" - powiedział wicepremier.
Minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner uważa, że do pobudzenia polskiej gospodarki i wprowadzenia jej na 5,0% ścieżkę wzrostu gospodarczego potrzebny jest "impuls popytowy", nawet za cenę zwiększenia deficytu budżetowego.
Kołodko dodał, że resort stara się wzmocnić popyt inwestycyjny głównie instrumentami fiskalnymi. "Dlatego jeszcze we wrześniu ub. r. zwiększyliśmy możliwość odpisów amortyzacyjnych, obniżyliśmy, w tym roku, o 1 punkt i zamierzamy obniżyć, o następne aż 8 pkt, stawki podatku od przedsiębiorstw" - powiedział.
Podkreślił jednak ponownie, że obniżenie stawki CIT do 19% w 2004 roku z obecnych 27% będzie możliwe jedynie pod warunkiem likwidacji wszystkich ulg i zwolnień podatkowych. (ISB)