W resorcie gospodarki trwają prace nad raportem o stanie polskiej przedsiębiorczości. Z wstępnych wersji dokumentu wynika między innymi, że życie gospodarcze w Polsce kontrolowane jest przez 40 różnych inspekcji o częściowo przynajmniej pokrywających się kompetencjach. Resort gospodarki podzielił je na trzy grupy: te, których działalność ma umocowanie w konstytucji (jest ich 14), specjalistyczne (25) oraz szczególne (4). - Podjęliśmy decyzję o uporządkowaniu tego stanu rzeczy i likwidacji części inspekcji. Które z nich znikną, na razie nie chcę mówić. Prace są już zaawansowane i będę mogła przedstawić je szerzej w przyszłym miesiącu - powiedziała nam Małgorzata Okońska-Zaremba, wiceminister gospodarki.
Zdaniem przedstawicieli resortu gospodarki, podstawowym celem zredukowania liczby organów kontrolujących jest uporządkowanie systemu. W efekcie prowadzenie przedsiębiorstwa powinno stać się łatwiejsze. Resort nie ukrywa jednak, że pójdą za tym także oszczędności dla budżetu. - O sumach trudno w tej chwili mówić. Ale oszczędności na pewno się pojawią - mówi wiceminister Okońska-Zaremba.
Jak prowadzić ten biznes?
Z fragmentów raportu o stanie polskiej przedsiębiorczości, przygotowywanego przez resort gospodarki wraz z organizacjami pracodawców wynika, że łącznie funkcjonuje w Polsce ponad 1200 różnych stawek podatkowych, według których przedsiębiorcy płacą podatki. Ponadto potrzeba co najmniej 42 tygodnie, aby uzbierać wszystkie dokumenty potrzebne np. do rozpoczęcia budowy fabryki. W tym czasie przedsiębiorca musi odwiedzić co najmniej 26 różnych instytucji.