Kurs dolara spadł wczoraj poniżej 3,74 zł z 3,77 zł na zamknięciu w piątek. Tak nisko amerykańska waluta nie była notowana od lutego 1999 r. - Wyprzedaż dolarów rozpoczęły polskie banki. Oczekiwały one, że po referendum złoty będzie się umacniał - mówi Artur Wróbel, dealer walutowy z Banku Handlowego. - Wtedy na rynku pojawili się klienci korporacyjni. Zaczęli kupować dolary, korzystając z tego, że są one tanie - dodaje. Dlatego po południu amerykańska waluta umocniła się do ok. 3,76 zł.
Umocnienie dolara w stosunku do złotego miało też związek z sytuacją na rynkach międzynarodowych. W poniedziałek amerykańska waluta znacząco osłabiła się wobec euro. Z tego samego powodu euro zyskało wobec złotego. Po południu europejski pieniądz kosztował 4,34 zł, wobec 4,33 zł na zamknięciu w piątek.
Litwa była czwartym krajem, po Malcie, Słowenii i Węgrzech, który zagłosował za wstąpieniem do Unii Europejskiej. Opowiedziało się za tym przeszło 91% biorących udział w referendum.