Coraz wyraźniej widać zachodzą zmianę nastawienia inwestorów do europejskich rynków akcji. Najlepiej obrazuje to utworzona na wykresie DAX-a prawie dwumiesięczna formacja rosnącego klina. Do wybicia z niej dołem doszło w ostatni czwartek, a kolejne sesje potwierdziły prawidłowość takiej interpretacji. Indeks ma coraz większe problemy z opieraniem się zniżce. Na pięć ostatnich sesji tylko jedna zakończyła się wzrostem, a w ciągu miesiąca DAX zyskał tylko niecałe 6%. Zatem słabnięcie presji kupujących jest widoczne nie od dziś. Zaowocowało to sygnałem sprzedaży na dziennym MACD. Jest on tym ważniejszy, że został wysłany na wysokości, po osiągnięciu której od 3 lat kończą się kolejne odbicia w bessie. Biorąc pod uwagę, że formacja klina zwyżkującego jest charakterystyczna dla korekt w trendzie spadkowym, przyszłość rysuje się w ciemnych barwach. Kluczowym wsparciem jest 2697 pkt, których ewentualne przełamanie będzie prawdopodobnie oznaczać test tegorocznego minimum. Taki scenariusz zanegowałoby szybkie przekroczenie 3067 pkt, rozwiewające wątpliwości co do kontynuacji zapoczątkowanej przed dwoma miesiącami zwyżki.

Dużo bardziej optymistycznie prezentują się wykresy amerykańskich indeksów. W ich przypadku nie ma sygnałów zakończenia tendencji rosnącej, ale też i jej potencjał wydaje się coraz bardziej ograniczony. S&P500 dotarł w pobliże 966 pkt, stanowiących tak silną barierę, że trudno z góry zakładać jej przebicie. Możliwości są zatem dwie. Albo okres dobrej koniunktury zbliża się do końca, albo mamy do czynienia z największą zwyżką od ponad 3 lat, korygującą całą bessę. Warto przypomnieć, że wszystkie dotychczasowe korekty bessy, zwiększały wartość S&P500 o ok. 21%. Jeśli miałoby być tak i teraz to indeks powinien zatrzymać się właśnie w okolicach 966 pkt. Często przyjmuje się, że odbicia w trendzie spadkowym składają się z dwóch równych sobie ruchów w górę. Jeśli przyjąć, że tak jest również obecnie i zwyżka trwająca od początku kwietnia będzie równa tej z połowy marca, to otrzymujemy 950 pkt jako jej poziom docelowy. Powodem do większego zaniepokojenia stanie się zamknięcie poniżej 919 pkt, zapowiadające trwalsze pogorszenie klimatu inwestycyjnego.