W kwietniu inflacja spadła do 0,3% r/r z 0,6% r/r w marcu, co było zgodne z oczekiwaniami analityków.
"Nie można tego rekordu traktować jako jakiejś przestrzeni [do obniżki stóp - przyp. ISB], jest to krótkotrwała sytuacja, która była spodziewana, opisywana i już tak naprawdę minęła" - powiedział ISB Wójtowicz.
Analitycy spodziewają się, że na majowym posiedzeniu RPP zredukuje stopy podstawowe o 25 pb m.in. z powodu rekordowo niskiej inflacji.
"Zaskoczeń nie ma, dolna granica prognoz potwierdziła się. Na przednówku ożywiają się ceny żywności, co by wskazywało, że po tym rekordzie możemy się spodziewać lekkiego odbicia w górę. Trudno sądzić, aby cztery miesiące deflacji, jak to było w zeszłym roku, powtórzyło się"- powiedział Wójtowicz.
W zeszłym roku przez cztery miesiące, poczynając od maja, wskaźnik CPI spadał w ujęciu miesięcznym.