Reklama

Telekomunikacja Polska pociągnęła w górę całą giełdę, kupuje zagranica

WARSZAWA (Reuters) - W środę, dzień po konferencji zarządu Telekomunikacji Polskiej z analitykami, zagraniczni inwestorzy przystąpili do kupowania akcji krajowego telekomu wywołując wzrost kursu jego akcji przy bardzo dużych obrotach. Zwyżka ta przełożyła się na resztę rynku, uważają maklerzy. Mimo wcześniejszych nienajlepszych recenzji wystawionych przez inwestorów bankom, po ich publikacji wyników za pierwszy kwartał, kilkuprocentowe zwyżki notują również Pekao SA, BPH PBK i BRE Bank.

Publikacja: 14.05.2003 15:02

Zwyżka nie ominęła także takich firm jak KGHM i Prokom.

Zdaniem zarządzających kupującym w trakcie środowej sesji może być prawdopodobnie jeden duży fundusz zagraniczny, który do tej pory nie miał dużej ekspozycji na akcje polskich spółek.

Popyt na papiery Telekomunikacji Polskiej był tak duży, że jej kurs zbagatelizował nawet "legendarny" poziom 13,1 złotego za akcję, po jakim dokonywane były ubiegłoroczne transakcje sprzedaży akcji TP przez państwowe instytucje. Ten poziom był przez wiele miesięcy barierą, przy której automatycznie pojawiały się zlecenia sprzedaży.

"Wyniki TP okazały się najbardziej transparentne wśród danych podawanych przez polskie blue-chipy, a zagranica takie elementy ceni. TP okazała się jak soczewka, która skupiła większość popytu" - powiedział makler jednego z czołowych biur zagranicznych, pragnący zachować anonimowość.

We wtorek zarząd TP podtrzymał swoje założenia wskaźników finansowych na ten rok, po tym jak w pierwszym kwartale skonsolidowany zysk netto spółki wyniósł 133 miliony złotych.

Reklama
Reklama

TP podtrzymała wcześniejsze zapowiedzi wzrostu przychodów w tym roku o 3-5 procent. Bez zmian pozostała też prognoza wartości marży EBITDA opiewająca na ponad 42 procent.

W środowym raporcie analitycy Credit Suisse First Boston napisali, że TP według nich jest niedowartościowana i podtrzymali cenę docelową na 15 złotych.

KILKUSESYJNE ZAWIROWANIE?

Według Pawła Karczewskiego, maklera w DB Securities, mimo że tempo popytu po czwartej godzinie handlu na warszawskiej giełdzie nieco się zmniejszyło, dzisiejszy gremialny atak inwestorów zagranicznych na polskie akcje może jeszcze potrwać do końca tygodnia.

"Dzisiejsza sesja przypomina mi wiele analogii do poprzednich lat. Tak jak już wcześniej bywało, to właśnie w maju dochodziło do kilkusesyjnego pojawienia się bardzo dużego popytu ze strony zagranicy, który ciągnął indeksy o kilka punktów do góry. Tak może być i w tym przypadku" - powiedział Karczewski.

Co do pochodzenia kapitału, który akurat dzisiaj, na 23 dni przed referendum akcesyjnym, odwiedził polską giełdę, zgodny jest Jarosław Ołdakowski, makler w CDM Pekao SA.

Reklama
Reklama

"Ewidentnie jest to zagranica, kraj bierze oczywiście udział w tej wymianie akcji, ale kupno idzie z Londynu" - powiedział makler z CDM Pekao SA.

Dla części zarządzających staje się jednak oczywiste, że kilkuprocentowe wzrosty takich banków jak Pekao SA, BPH PBK, BRE czy też ponad trzyprocentowa zwyżka akcji KGHM i Prokomu, są dobrą okazją do zamknięcia pozycji, istnieje więc ryzyko, że pojawi się realizacja zysków.

"Nie ma w tym dzisiejszym wzroście żadnego fundamentalnego podłoża. Banki rosną, mimo że ocena rynku wobec ich kondycji nie jest najlepsza. Środowe wzrosty potraktowałbym raczej jako otwieranie na gwałt pozycji przez zagranicę. Ale reszta rynku może to wykorzystać do realizacji zysków" - powiedział Grzegorz Zawada, szef działu analiz w Erste Securities.

((Autor: Kuba Kurasz, Olga Markiewicz, Redagowała: Barbara Woźniak; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: kuba.kurasz.reuters.com @reuters.net))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama