Kredyt o stałej stopie procentowej można zaciągnąć na maksymalnie 25 lat. Obecnie jego oprocentowanie, które nie zmieni się do końca okresu spłaty, wynosi 6,5%. Oczywiście, minister finansów może je obniżyć jeszcze o 0,5%, ale obniżka dotyczyć będzie tylko nowo zawieranych umów. A więc osoby, które dziś zaciągną kredyt o stałej stopie, stracą na tym interesie, gdy oprocentowanie kredytów komercyjnych spadnie poniżej 6,5%. Wszyscy, którzy zaciągają taki kredyt, mają tę świadomość. Okazuje się jednak, że czyha na nich jeszcze jedna pułapka.

- Ustawodawca założył, że oprocentowanie kredytu będzie stałe. Nie wspomina nic o możliwości jego zmiany w wyniku wejścia do unii walutowej - mówi Hanna Arczewska z Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. Tymczasem do strefy euro wejdziemy prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku lat. Gdy zatem polską walutą stanie się euro, kredytobiorcy będą musieli spłacać swoje należności w euro, a kredyt wciąż będzie oprocentowany w wysokości 6,5% rocznie. Czy to dużo? Dziś kredyty w euro kosztują nawet poniżej 5% w skali roku. A prognozy dla stóp procentowych w Europie są optymistyczne: będą jeszcze spadać. Zatem kredyty komercyjne będą tanieć, a osoby, które zaciągnęły kredyty Pola, będą dokładać coraz więcej.

Kto na tym zarobi? Na pewno nie banki, które bezpośrednio udzielają kredytów klientom. Zgodnie z ustawą, mogą pobierać maksymalnie 1,5% marży. Marżę ową dodają do aktualnie obowiązującej stopy WIBOR 3M (dziś ok. 5,5%), co daje łącznie 7%. Budżet będzie więc dopłacał im obecnie 0,5%. Jednak gdy WIBOR spadnie poniżej 5%, to banki będą płacić do specjalnego funduszu w BGK nadwyżki z rat wpłacanych przez klientów. Zarobi więc na tym budżet. Jednak zdaniem H. Arczewskiej, klienci będą zabezpieczeni przed taką ewentualnością.

- Bank udzielający kredytu ma obowiązek poinformować klienta, kiedy suma zrealizowanych przez budżet państwa dopłat do oprocentowania zbilansuje się z nadpłatami, jakich kredytobiorca dokonał w wyniku spadku oprocentowania kredytów komercyjnych. Wówczas klient ma prawo do zaciągnięcia tzw. komercyjnego kredytu refinansowego, którym spłaci kredyt o stałej stopie - mówi przedstawicielka UMiRM. To wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami, np. z prowizją bankową za udzielenie nowego kredytu.

Zdaniem Piotra Kwiatkowskiego z banku BPH PBK, który jako jeden z dwóch udziela obecnie kredytów o stałej stopie, na razie nie cieszą się one dużym wzięciem. Na razie złożono tylko kilka wniosków.