Z wczorajszych wypowiedzi ministra gospodarki i pracy Jerzego Hausnera wynika, że pogodził się on z faktem, iż proponowane przez niego zwiększenie kwoty wolnej od podatku dla osób fizycznych do 4 tys. zł nie zostanie zaakceptowane przez szefa resortu finansów Grzegorza Kołodkę. Wicepremier Kołodko proponuje w zamian wprowadzenie dodatkowej 17-procentowej stawki podatkowej. - Prostsze technicznie jest zwiększenie kwoty wolnej od podatku, bo wprowadzenie stawki 17% komplikuje system podatkowy. Ale nie upieram się przy swojej propozycji - powiedział J. Hausner.
J. Hausner w swoim programie gospodarczym zaproponował zwiększenie kwoty wolnej od opodatkowania do ok. 4000 zł z obecnych 2800 zł oraz obniżenie podatku dochodowego od przedsiębiorstw do 19%, z obecnych 27%. Oba te rozwiązania mają kosztować budżet państwa w przyszłym roku 6,5 mld zł. Jednak dzięki impulsowi popytowemu, do jakiego się przyczynią, straty budżetowe uda się zniwelować zwiększonymi wpływami z podatków pośrednich. Tymczasem G. Kołodko postulował w swoim programie naprawy finansów publicznych obniżenie CIT-u do 24%. Dał się jednak przekonać ministrowi gospodarki i przystał na redukcję tego podatku do 19%.
Wydaje się, że Jerzy Hausner pogodził się także z likwidacją większości ulg i zwolnień proponowaną przez G. Kołodkę. - Propozycja ministra finansów, by przejrzeć ulgi i zwolnienia podatkowe pod kątem ich zasadności, jest do zaakceptowania. System podatkowy powinien być uproszczony, choć nie automatycznie. Niektóre z tych ulg nie mogą być brane pod uwagę, pozostałe wymagają analiz - powiedział J. Hausner.
Pojawia się jednak pytanie, co minister gospodarki chce swoimi ustępstwami osiągnąć. Wiele wskazuje na to, że będzie namawiał ministra finansów do jeszcze śmielszej redukcji podatku CIT. J. Hausner chce bowiem, aby wszystkie firmy, więc także jednoosobowe, rozliczały się na podstawie CIT-u. Dziś osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą rozliczają się z fiskusem na podstawie PIT. Dla dużej części z nich przejście na 19-proc. stawkę CIT będzie oznaczało faktycznie zwiększenie obciążeń podatkowych. Zasadne jest więc obniżenie CIT-u jeszcze bardziej. Taką teorię potwierdza także zawartość roboczej wersji pakietu "Przede wszystkim przedsiębiorczość II", do którego dotarliśmy w ubiegłym tygodniu. Tam resort gospodarki proponuje radykalniejsze obniżenie CIT-u, niż zrobiły to Węgry, gdzie podatek ten wynosi 18%, a nawet Irlandia - 12,5%.