Knight Ridder, drugi co do wielkości właściciel lokalnej prasy w USA, zanotował w kwietniu wzrost wpływów o 1,7%. Jednak dochody z ogłoszeń koncernu zwiększyły się w ubiegłym miesiącu o 19,9%, a od początku roku o 6%. Jedynym działem, jaki w skali roku wykazywał spadek o 4,3%, był dział ogłoszeń drobnych. Wiąże się to z kryzysem na rynku pracy i mniejszą liczbą ogłaszanych ofert zatrudnienia.

Podobne wyniki zanotował także koncern Gannett Co. Inc., wydawca ponad 100 gazet codziennych, w tym największego dziennika w Stanach Zjednoczonych - "USA Today". W zakończonym 3 maja kwartale rozliczeniowym Ganett zwiększył obroty o 3%, a dochody z ogłoszeń lokalnych wzrosły o 7%. Według koncernu, największe ożywienie nastąpiło w grupie średnich i małych ogłoszeniodawców.

Ożywienie na rynku ogłoszeń prasowych nastąpiło po zakończeniu działań wojennych w Iraku. Najchętniej reklamy kupują spółki telekomunikacyjne, ale zwiększyły się także wpływy z ogłoszeń takich sektorów, jak motoryzacja, technologia, kultura (reklamy filmów) i ochrona zdrowia.

Poprawę koniunktury można także zaobserwować na rynku reklam telewizyjnych. Już w tej chwili wielkie sieci spodziewają się rekordowych wpływów po wejściu na antenę jesiennych ramówek. Pierwsze dni wyprzedaży bloków ogłoszeniowych za ostatnie cztery miesiące 2003 r. okazały się więcej niż obiecujące. Według niezależnego analityka rynku mediów Jacka Myersa przychody z reklam wyemitowanych w czasie największej oglądalności osiągną jesienią wartość 9,0-9,2 mld USD. Jest to o 10-12% więcej niż w analogicznym okresie ub.r.