Maj przyniósł nam ocieplenie i spadek obrotów z 8671 MWh (średnio na dzień w kwietniu) do 7251 MWh (średnio na dzień między 1 a 24 maja).
Dziwna była ostatnio stabilność cen na naszym "wolnym rynku". Rynek energii elektrycznej jest jednym z najbardziej zmiennych rynków. Od wtorku, 13 maja, do czwartku, 22 maja, średnia cena arytmetyczna w dni robocze zmieniała się w przedziale od 116,86 do 117,70 zł. Wyjątkiem tradycyjnie był poniedziałek, 19 maja. W poniedziałki przemysł "startuje" zwykle dopiero nad ranem, dlatego ceny w godzinach porannych kształtują się na niższym poziomie. Co ciekawe, w analizowanym okresie obroty wahały się od 5842 MWh do 10 485 MWh, minimalna średnia temperatura dobowa wyniosła 9 stopni, maksymalna 17. Wysokie ceny CRO rynku bilansującego w niektórych dniach mogły świadczyć o awariach w elektrowniach. Czynnikiem neutralizującym wzrost cen energii na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) mogły być opady deszczu i dodatkowa energia z elektrowni wodnych. Ostanie dwa dni przyniosły spadek cen na TGE.
W przyszłym tygodniu ta tendencja może się jeszcze pogłębić, jeżeli rynek prawidłowo zareaguje na prognozowany wzrost temperatur. Dodatkowym warunkiem sprzyjającym spadkowi cen będą ostatnie opady deszczu, które jeszcze przez jakiś czas będą źródłem dodatkowej energii elektrycznej pochodzącej z elektrowni wodnych.