"Już dawno nie było takiej zgodności między analitykami, że taka obniżka nastąpi. Ta decyzja była praktycznie przesądzona, szczególnie po danych o inflacji bazowej i cenach konsumenta" - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.
Inflacja bazowa spadła w kwietniu po raz kolejny, tym razem do 1,2% r/r z 1,4% r/r w marcu. Po wyłączeniu cen kontrolowanych wyniosła -0,6% r/r. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły zaś w kwietniu do rekordowo niskiego poziomu 0,3% w ujęciu rocznym.
Brak jest więc zagrożeń ze strony inflacji, uważa Krześniak.
"Teraz czekamy na komunikat RPP, który powinien być tym razem ciekawy, gdyż Rada, pomimo, że zachowuje neutralne nastawienie w polityce pieniężnej, zasygnalizuje w nim prawdopodobnie, że będzie kontynuować proces stopniowych obniżek i nie da sygnału, że jesteśmy blisko końca redukcji stóp. Komunikat z konieczności musi być bardzo 'gołębi'" - powiedział ekonomista Deutsche Banku.
Ta obniżka potwierdza scenariusz, że główna stopa procentowa może spaść na koniec roku do 4,5% a obecnych 5,5%, dodał.