- Z naszej strony nie ma żadnych przeszkód, aby na GPW wchodziły zagraniczne banki, mające w Polsce swoje spółki--córki. - powiedział PARKIETOWI W. Kwaśniak, szef GINB. Jego zdaniem, poza zwiększeniem kapitalizacji i płynności polskiej giełdy byłaby z tego dodatkowa korzyść. Spółki te, tak jak pozostałe podmioty na naszym rynku, musiałby publikować raporty dotyczące swojej działalności i wyników finansowych. To zwiększyłoby przejrzystość rynku. Zaprzeczył tym samym pogłoskom o tym, że nadzór bankowy był przeciwny wprowadzeniu na GPW walorów Banku Austria Creditanstalt. - GINB byłby zadowolony, gdyby, poza BA/CA, akcje w Warszawie notował także HVB, jego główny akcjonariusz - dodał.

W zeszłym tygodniu BA/CA oświadczył, że nie zamierza wprowadzać swoich akcji na GPW, bo chce szybko sprzedać walory na wiedeńskiej giełdzie i w ten sposób poprawić sytuację finansową swojego głównego inwestora HVB. Prawdopodobnie debiut w Warszawie opóźniłby ofertę.

W. Kwaśniak zaprzeczył spekulacjom, jakoby wprowadzenie austriackiego banku na polski rynek wiązało się z przejęciem wszystkich akcji BPH PBK przez głównego inwestora i wyprowadzeniem spółki z rynku. Według niego, inwestor, zgodnie ze swoimi deklaracjami, nie zamierza dążyć do zwiększenia swojego pakietu (ma 71% BPH PBK) i doprowadzić do wycofania spółki z rynku.