Jak Pani zareagowała na wiadomość o odwołaniu z funkcji prezesa PZU SA Zdzisława Montkiewicza?
Nie byłam zaskoczona, bo o tej sprawie mówiło się od dobrych kilku tygodni, jeśli nie od miesięcy. Natomiast bardziej ucieszyła mnie informacja, że następcą będzie pan Stypułkowski, który jest bardzo dobrym menedżerem, bardzo doświadczonym bankowcem i na pewno bardzo dużo dobrego zrobi dla tej firmy.
Wczoraj premier powiedział, że wielomiesięczne wysiłki rządu nareszcie przynoszą rezultaty, w gospodarce pojawiają się oznaki ożywienia, mamy 8-proc. przyrost produkcji, PKB rośnie w tempie 2,4%. Czy Pani się zgadza z taką oceną?
Generalnie można powiedzieć, że pewne oznaki ożywienia w gospodarce są widoczne, choć jeszcze nie tak bardzo widoczne, żeby można było mówić o dużym ożywieniu. My w bankowości, a zwłaszcza w bankowości inwestycyjnej, już od kilku miesięcy widzimy większe zainteresowanie przedsiębiorców nowymi projektami, nowymi pomysłami, możliwością zbierania pieniędzy z rynku kapitałowego. Natomiast nie jest to powód do entuzjazmu, bo o dużym przyspieszeniu wzrostu gospodarczego, bez reformy finansów publicznych i reformy gospodarczej państwa, nie możemy marzyć.
Rząd postanowił, że 10 czerwca zajmie się ponownie programem reformy finansów publicznych wicepremiera Kołodki. Jest więc jeszcze trochę czasu na konsultacje. Jak naprawić polskie finanse?