Reklama

Słowacja daje nam przykład

Z Alicją Kornasiewicz, członkiem zarządu CA IB Corporate Finance GmbH oraz prezesem CA IB w Polsce, rozmawia Jacek Sobala

Publikacja: 30.05.2003 09:08

Jak Pani zareagowała na wiadomość o odwołaniu z funkcji prezesa PZU SA Zdzisława Montkiewicza?

Nie byłam zaskoczona, bo o tej sprawie mówiło się od dobrych kilku tygodni, jeśli nie od miesięcy. Natomiast bardziej ucieszyła mnie informacja, że następcą będzie pan Stypułkowski, który jest bardzo dobrym menedżerem, bardzo doświadczonym bankowcem i na pewno bardzo dużo dobrego zrobi dla tej firmy.

Wczoraj premier powiedział, że wielomiesięczne wysiłki rządu nareszcie przynoszą rezultaty, w gospodarce pojawiają się oznaki ożywienia, mamy 8-proc. przyrost produkcji, PKB rośnie w tempie 2,4%. Czy Pani się zgadza z taką oceną?

Generalnie można powiedzieć, że pewne oznaki ożywienia w gospodarce są widoczne, choć jeszcze nie tak bardzo widoczne, żeby można było mówić o dużym ożywieniu. My w bankowości, a zwłaszcza w bankowości inwestycyjnej, już od kilku miesięcy widzimy większe zainteresowanie przedsiębiorców nowymi projektami, nowymi pomysłami, możliwością zbierania pieniędzy z rynku kapitałowego. Natomiast nie jest to powód do entuzjazmu, bo o dużym przyspieszeniu wzrostu gospodarczego, bez reformy finansów publicznych i reformy gospodarczej państwa, nie możemy marzyć.

Rząd postanowił, że 10 czerwca zajmie się ponownie programem reformy finansów publicznych wicepremiera Kołodki. Jest więc jeszcze trochę czasu na konsultacje. Jak naprawić polskie finanse?

Reklama
Reklama

Przede wszystkim mówiąc o finansach publicznych nie należy tylko koncentrować się na stronie dochodowej, ale należy pomyśleć także o stronie kosztowej, o wydatkach. Jeśli w koncepcji reformy finansów publicznych zakładamy, że zmniejszenie deficytu budżetowego ma nastąpić przez zwiększenie podatków, to jest to bardzo błędne założenie. Należy pomyśleć o zmniejszeniu kosztów, o wydatkach socjalnych, które pochłaniają 18% PKB. Jest to najwyższy wskaźnik we wszystkich krajach OECD.

Jak, Pani zdaniem, wyglądałby taki plan, który dałby Polsce realne gwarancje na trwałe przyspieszenie wzrostu gospodarczego, na zmniejszenie bezrobocia?

Przyspieszenie wzrostu gospodarczego musi wiązać się z naprawą finansów publicznych, bo duży deficyt budżetowy i zadłużenie państwa oznaczają spowolnienie rozwoju, a nie ożywienie gospodarcze. Mówiąc w skrócie: zamiast podnosić podatki, należy je obniżyć, zamiast zwiększać wydatki socjalne, należy je zmniejszać. Pieniądze, które idą do nieefektywnych firm, powinny być skierowane na tworzenie nowych miejsc pracy, na reinwestycje w tych sektorach, gdzie przyrasta produkcja, gdzie zwiększa się liczba miejsc pracy.

W Rosji funkcjonuje już podatek liniowy, teraz Ukraina i Słowacja wprowadzają go u siebie. Czy Pani Prezes podoba się idea wprowadzenia podatku liniowego w Polsce?

Tak, jestem zwolenniczką podatku liniowego. Jestem bowiem zwolenniczką podatków niskich i uproszczonego systemu. Pyta pan o Słowację. To jest jeden z krajów, w których pracuję. I chciałabym powiedzieć, że Słowacja, która była tak zapóźniona w reformowaniu państwa i gospodarki, od ubiegłego roku podejmuje bardzo intensywne działania. Przykładem jest bardzo szybka prywatyzacja. Sektor energetyczny został sprywatyzowany w ciągu jednego roku. Teraz wprowadzany jest podatek liniowy, co jest naprawdę ewidentną oznaką tego, że politycy, rząd, zrozumieli, że bez inwestycji bezpośrednich, bez infrastruktury nie będzie dalszej możliwości rozwoju gospodarczego.

Jak Pani ocenia przyszłość naszych banków, szczególnie w kontekście przystąpienia do Unii Europejskiej?

Reklama
Reklama

Sektor bankowy w Polsce jest jednym z tych, które są najlepiej przygotowane do wejścia do Unii Europejskiej. Proszę zobaczyć, że jest najbardziej sprywatyzowany, bardzo wysoki jest w nim udział kapitału zagranicznego, zaawansowane są procesy restrukturyzacji, konsolidacji.Są politycy, którzy czynią z tego zarzut...

Ale ten sektor charakteryzuje się największą efektywnością w porównaniu z innymi branżami. Dzięki temu, że jest sprywatyzowany, jest też silny. Przyczyniło się to do tego, że uniknęliśmy kryzysów finansowych, takich jakie miały miejsce w Czechach. Byli też, kilka lat temu, politycy czescy, którzy mówili, że sektor finansowy powinien być państwowy. Później był kryzys. Dzięki sprywatyzowaniu czeskiego sektora w 100%, cała gospodarka się ożywiła i procesy prywatyzacyjne są prowadzone w bardzo szybkim tempie.

Dziękuję za rozmowę.

(skrót rozmowy przeprowadzonej wczoraj w Radiu PiN)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama