Publikacja kolejnych danych makroekonomicznych wskazujących na ożywianie koniunktury w USA spowodowała, że piątkowe sesje za Atlantykiem rozpoczęły się znów od wzrostów cen akcji. W dobre nastroje amerykańskich inwestorów wprawił wskaźnik NAMP, oceniający stan gospodarki na podstawie opinii dyrektorów ds. zakupów w spółkach. Wzrósł on z 47,6 pkt. do 52,2 pkt. Przekroczenie przez niego granicy 50 pkt wskazuje na ożywianie się gospodarki. Kolejnym pozytywnym impulsem był wskaźnik nastrojów naliczany przez Uniwersytet Michigan, który na koniec maja wyniósł 92,1 pkt., wobec 86 pkt w kwietniu. Dobre informacje nadeszły też ze spółek. Inwestorzy bardzo chętnie kupowali papiery dwóch rynkowych potentatów - Microsoftu i AOL Time Warner. Obie spółki polubownie zakończyły trwający już od kilku lat spór dotyczący stosowania praktyk monopolistycznych przez Microsoft w segmencie przeglądarek internetowych. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones wzrósł o 1,6%, a wskaźnik Nasdaq Composite zyskał 1,35%.
Wśród największych giełd europejskich uwagę przyciągał przede wszystkim bardzo solidny wzrost frankfurckiego indeksu - DAX. Zyskał on 2,61%, co w skali tygodnia oznacza najsilniejszy wzrost od 2,5 miesiąca. Zdecydowanym liderem był producent półprzewodników - Infineon, którego papiery zdrożały o ponad 7%. Spółce, która znaczną część produkcji eksportuje do USA, sprzyjało umacnianie się dolara, a także optymistyczny raport banku Goldman Sachs, który prognozuje wzrost popytu na akcesoria produkowane przez niemiecką firmę. Informacja o dobrych wynikach amerykańskiej filii - American Re, pobudziła też prawie 3-proc. zwyżkę kursu akcji towarzystwa reasekuracyjnego Münich Re.
Na innych czołowych rynkach sesje miały różny przebieg. Londyński indeks FT-SE 100 spadł 0,87%. Paryski CAC-40 zwyżkował o 0,76%. Drożały przede wszystkim papiery spółek obecnych na rynku amerykańskim lub generujących przychody w dolarach, takich jak Thomson Multimedia czy EADS, współwłaściciel zakładów produkujących samoloty Airbus.