- W opinii prezesa UOKiK, ,przedstawiony plan restrukturyzacji spełnia warunki dopuszczalności pomocy publicznej w sektorze budownictwa okrętowego - napisano w komunikacie. Po pozytywnym zaopiniowaniu przez UOKiK i ARP programem restrukturyzacji zajmie się na najbliższym posiedzeniu rada nadzorcza Stoczni Gdynia, która zbierze się 13 czerwca. Założenia programu to przede wszystkim redukcja mocy produkcyjnych, z ponad 500 tys. CGT do 390 tys. CGT. Poniżej tego poziomu zejść nie można, gdyż wskazana wielkość mocy to tzw. próg rentowności.

Zgodnie z planem, ze Stoczni Gdynia ma odejść ponad 1700 pracowników, głównie z administracji. Część z tych osób znajdzie zatrudnienie w spółkach wydzielonych ze stoczni. Firma liczy też na dużą pomoc finansową. Plan restrukturyzacji zakłada m.in. pożyczkę od Agencji Rozwoju Przemysłu w wysokości 100 mln zł oraz umorzenie należności wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na kwotę ponad 39 mln zł. Potrzebne też będą negocjacje z innymi wierzycielami. Stocznia chce umorzenia części zobowiązań, rozłożenia ich na raty lub odroczenia spłaty oraz podniesienia kapitału spółki o 120 mln zł. Niezbędne będą także poręczenia kredytowe. Łącznie mają one opiewać na 810 mln zł. Ponadto stocznia zamierza wyemitować obligacje zamienne na akcje w wysokości 130 mln zł. Plan restrukturyzacji zakłada, że dopiero na koniec 2009 roku Stocznia Gdynia wypracuje 10,5 mln zł zysku netto.

W zaakceptowanym planie przewidziano również pomoc, o którą ubiegać się będzie Stocznia Gdańska, należąca do Grupy Stoczni Gdynia. Składać się będzie na nią pożyczka od ARP, restrukturyzacja zobowiązań publiczno-prawnych oraz poręczenia. Łącznie pomoc obliczono na kwotę ponad 74 mln zł. Stocznia Gdańska będzie także mogła ubiegać się dodatkowo o umorzenie 28 mln zł zobowiązań publiczno-prawnych, jeżeli Stocznia Gdynia nie podwyższy kapitału swojej spółki--córki. Docelowo Stocznia Gdańska ma zaprzestać budowy statków i wykonywać tylko usługi na zamówienie spółki-matki i innych podmiotów.