Kurs złotego pozostaje wciąż bardzo zmienny. Inwestorzy bardzo szybko zapomnieli o pozytywnych wynikach referendum. Polityka powróciła na wokandę i stała się głównym powodem nerwowości inwestorów. Na zamknięciu wtorkowej sesji dolar kwotowany był na poziomie 3,7900, podczas gdy dolar na 4,4310 (3,2% po mocnej stronie parytetu). Należy powiedzieć, że złoty zamknął się na najwyższym poziomie dnia. W ciągu wtorkowej sesji euro kwotowane było nawet po 4,49, a dolar 3,83.

Rynek zdominowany jest przez krótkoterminowych graczy i nie fundamenty, lecz emocje odgrywają obecnie główną rolę. Utrzymująca się niepewność co do perspektyw rządu i reformy finansów publicznych może powodować dalszą wyprzedaż złotego, szczególnie przez graczy zagranicznych.

Wydaje mi się, że spadek złotego będzie miał charakter krótkoterminowy i warto zastanowić się nad jego akumulacją. Kupno PLN przy obecnych poziomach powinno w perspektywie kilku miesięcy przynieść zyski. Jednak aby oszczędzić sobie nerwów, warto zaczekać jeszcze "chwilę".