Zaskoczenie, jakie wywołał raport Oracle, było podwójne - po pierwsze inwestorzy nie spodziewali się tak dobrych wyników sprzedaży. Po drugie - datę ogłoszenia raportu planowano pierwotnie na 17 czerwca. Spółka jednak zdecydowała się przyspieszyć termin po ogłoszeniu planów wrogiego przejęcia mniejszego konkurenta - PeopleSoft - za 5,1 mld USD.
Zysk netto spółki wyniósł w zakończonym 31 maja IV kwartale finansowym 858 mln USD, czyli 16 centów na akcję. Analitycy ankietowani przez First Call spodziewali się wyniku w granicach 14 centów na udział. Także przychody firmy wyniosły 2,83 mld USD i okazały się lepsze od oczekiwań. W całym roku finansowym zysk spółki wyniósł 43 centy na akcję (w roku poprzednim 39 centów) przy sprzedaży w wysokości 9,5 mld USD (rok temu 9,7 mld USD). Oracle skorzystał na słabszym kursie dolara i znacznie zwiększył sprzedaż swoich produktów poza granicami USA. Według szefów spółki, w I kwartale nowego roku rozliczeniowego przychody mają wzrosnąć o 4-7% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Raport Oracle przywrócił zaufanie inwestorów w kondycję sektora technologii. Jedynym zgrzytem okazała się zdecydowana odmowa PeopleSoft w sprawie przejęcia spółki przez Oracle. Zarząd PeopleSoft odrzucił ofertę, twierdząc, że proponowana cena jest zbyt niska. Zdaniem dyrektorów, ewentualne przejęcie nie leży w interesie zarówno inwestorów, jak też klientów PeopleSoft oraz jego pracowników. Władze PeopleSoft uważają, że Oracle chodzi przede przede wszystkim o zablokowanie przejęcia przez PeopleSoft trzeciej firmy software'owej J.D. Edwards & Company.