Sygnały zachęcające do kupna można mnożyć praktycznie bez liku. Wybicie ponad ostatni lokalny szczyt, przełamanie spadkowej linii trendu, biorącej początek w czerwcu 2002 roku, czy choćby sam fakt, że kurs jest najwyższy od 16 stycznia 2003 r., to wystarczające przesłanki, żeby zostać posiadaczem akcji BPH PBK.

Spróbuję przytoczyć kilka argumentów, dla których nie warto kupować tych walorów. Po pierwsze, wczorajsze zamknięcie wypadło znacznie poniżej kursu najwyższego na sesji (272 zł). Podaż nie jest więc taka słaba. Po drugie, zasięg zwyżki wydaje się ograniczony do maksymalnego kursu w historii (304 zł), co daje tylko 14-proc. potencjał wzrostowy. Jest mało prawdopodobne, żeby udało się "wyjąć" cały ten ruch, zatem oczekiwany zysk ograniczyłbym do 10%. Po trzecie, trend długoterminowy na rynku tych akcji jest boczny, a wykres kursu zbliża się właśnie do górnego ograniczenia tej tendencji. Zwrot może nastąpić bez ostrzeżenia, praktycznie w każdej chwili.