Ale nie tylko dane makro były powodem zwyżki z ostatnich dni. W ubiegłym tygodniu, dzięki udzieleniu premierowi wotum zaufania, została, przynajmniej do jesieni, wyjaśniona sytuacja polityczna. Także giełdy zachodnie dość mocno wzrastały, zwłaszcza na początku tygodnia, co stanowiło dodatkowy impuls dla naszego rynku. Ostatnia sesja tygodnia, z uwagi na swój międzyświąteczny charakter, tradycyjnie już odznaczała się niskimi obrotami, w związku z czym nietrudno było podciągnąć rynek wyżej.
Brak sygnałów sprzedaży
WIG20 wybił się na początku miesiąca w górę z niemal czteromiesięcznego kanału wzrostowego. Następnie wykonał klasyczny ruch powrotny, co każe przypuszczać, że tempo ruchu w górę powinno teraz ulec przyśpieszeniu. Najbliższym oporem są okolice 1260 pkt, gdzie znajduje się luka bessy z 25 czerwca 2002 r. oraz szczyt z 2 grudnia 2002 r. Jednak z uwagi na mocny wzrost obrotów na sesji środowej należy przypuszczać, że ta bariera zostanie pokonana. Byłby to bardzo mocny sygnał, świadczący o zmianie nie tylko krótkoterminowego, ale także średnioterminowego trendu na wzrostowy. Kolejne poważniejsze opory znajdują się dopiero ok. 100 pkt wyżej.
Jednak w trendzie wzrostowym nie o oporach należy mówić, ale o wsparciach. Dopiero ich przebicie będzie sygnałem ostrzegawczym, mogącym w konsekwencji spowodować zmianę tego trendu. Najbliższym wsparciem jest luka hossy z 17 czerwca w przedziale 1218-1223 pkt. Następnie - najszybsza linia trendu wzrostowego na poziomie 1215 pkt. Niewiele niżej znajduje się także górne ograniczenie wspomnianego wcześniej kanału wzrostowego.
Pomimo całkiem sporego wzrostu, nie wszystkie wskaźniki są już wykupione. To wskazuje na możliwość dalszego ruchu w górę. Stochastic przebywa w strefie wartości neutralnych. RSI co prawda staje się powoli wykupiony, ale nie generuje jeszcze sygnału sprzedaży. MACD odbił się od swojej linii sygnalnej i nadal przebywa ponad nią. Oczywiście, średnie kroczące także układają się w sposób charakterystyczny dla hossy.