Wtorkowe sesje na rynkach nowojorskich zaczęły się od zwyżki notowań. Dodatnio na atmosferę wpłynął mniejszy, niż przewidywano, spadek indeksu, który odzwierciedla nastroje amerykańskich konsumentów. Wskaźnik ten, opracowywany przez Conference Board, ukazuje oczekiwania Amerykanów dotyczące sytuacji gospodarczej za sześć miesięcy. Wzrosły notowania detalicznych firm handlowych, szczególnie Wal-Mart Stores, Kohl's i Home Depot. Tymczasem analityk Prudential Securities dodatnio ocenił perspektywy banków inwestycyjnych Merrill Lynch oraz Morgan Stanley ze względu na powrót inwestorów indywidualnych na rynek akcji. Innym pozytywnym zjawiskiem była przychylna rekomendacja dla producenta urządzeń do sieci światłowodowych Ciena. Dow Jones zyskał do godz. 22.00 naszego czasu 0,43%, natomiast Nasdaq, po zahamowaniu początkowego wzrostu, stracił 0,22%.

Na czołowych giełdach europejskich utrzymywała się zniżka notowań. Inwestorów zaniepokoił spadek zaufania konsumentów do gospodarki włoskiej, nieprzychylne rekomendacje dla spółek Unilever i Heineken oraz pesymistyczna prognoza dotycząca wyników przedsiębiorstwa użyteczności publicznej Suez. Na tym tle pojawiły się obawy, że nie uda się utrwalić rozpoczętego w marcu wzrostu notowań. Ponadto zapowiedź mniejszej sprzedaży amerykańskiego producenta półprzewodników Advanced Micro Devices pobudziła wyprzedaż akcji europejskich firm tej branży - STMicroelectronics oraz Infineon. Wprawdzie atmosferę poprawiła nieco wiadomość o mniejszym spadku indeksu Conference Board, ale nie wystarczyło to, by zahamować zniżkę notowań na większości parkietów. Pomimo odrobienia części strat FT-SE 100 spadł o 0,66%, a CAC-40 o 0,51%. DAX zyskał 0,97%.

Najważniejsze indeksy azjatyckie obniżyły się - tokijski Nikkei 225 o 2,38%, a w Hongkongu Hang Seng o 1,08%.

W naszym regionie budapeszteński BUX spadł o 0,72%, a praski PX-50 o 0,87%. W Moskwie RTS zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,58%.