Na początku roku prognozy zarządzających funduszami emerytalnymi były umiarkowanie optymistyczne. Zapowiadali oni, że raczej trudno oczekiwać zysków z obligacji na tym poziomie, który notowano przez ubiegłe dwa lata. Niejasna też była sytuacja na GPW - osoby odpowiedzialne za inwestycje OFE raczej nie spodziewały się wzrostu.
Po sześciu miesiącach 2003 r. widać, że jest lepiej niż zarządzający oczekiwali. W tym okresie fundusze zarobiły ponad 5%, a więc niewiele mniej niż w pierwszej połowie ubiegłego roku (prawie 6%).
- Rentowność obligacji spadła bardziej niż oczekiwaliśmy - mówi Marek Sojka, główny strateg OFE PZU. - Także kursy akcji wzrosły w większym stopniu. Oba główne indeksy - WIG20 i WIG - wzrosły o ok. 10%.
Zdaniem Waldemara Gębusia, dyrektora departamentu inwestycji w PTE Dom, za brak optymizmu na początku roku odpowiadała przeciągająca się bessa na rynku akcji. - Po długotrwałych spadkach wszyscy mają jak najgorsze oczekiwania - powiedział.
Czy kolejne sześć miesięcy tego roku będzie równie dobre? Zdania zarządzających są podzielone.