"Zwiększanie deficytu budżetowego jest już niepotrzebne, bo gospodarka jest już na ścieżce zdrowego wzrostu gospodarczego" - dodał.
Obecna prognoza wzrostu gospodarczego resortu finansów mówi o 3,0-procentowym wzroście w tym roku, jednak w ustawie budżetowej zapisano 3,5% dynamiki PKB w 2003 roku. Ekonomiści sondowani przez ISB spodziewają się, że wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie 2,8%.
Zdaniem Michalskiego zwiększenie deficytu może mieć dalsze negatywne konsekwencje w postrzeganiu Polski przez międzynarodowe instytucje.
"U nas zaczęło się mówić o zwiększeniu deficytu budżetowego wraz z tego wszystkimi negatywnymi konsekwencjami. To, co uchodzi Węgrom i Czechom, przy ich dobrej polityce medialnej, to nie uchodzi Polsce, co widać przy zmianie ?outlooku` przez S&P, gdyż wszystkie porównania z tymi gospodarkami są na naszą korzyść"- powiedział wiceminister finansów.
Pod koniec czerwca międzynarodowa agencja ratingowa Standard&Poor`s obniżyła perspektywę polskiego ratingu suwerennego ze stabilnej na negatywną w związku z niepewnością, co do rozwoju polityki fiskalnej i niezbędnych reform budżetowych.