Zyski Aegon zmalały o 35% w 2002 r. i jeszcze bardziej w pierwszym kwartale br. Złą sytuację spółki dostrzegł rynek. Tylko w tym roku akcje ubezpieczyciela potaniały o 17%, a jego wartość rynkowa stopniała do 14,3 mld euro, gdy jeszcze pod koniec 1999 r. wynosiła 64 mld euro.
W celu poprawy wyników holenderska spółka szuka oszczędności. Zamierza zredukować zatrudnienie w oddziałach amerykańskich oraz tam negocjuje wysokość prowizji z bankami i agentami. Kierownictwo planuje również pozbyć się jednostek, które nie są bezpośrednio związane z jego podstawową działalnością, jaką są ubezpieczenia na życie.
Analitycy uważają, że problem Aegonu tkwi w braku zróżnicowania zarówno oferowanych produktów, jak i rynków, na których spółka jest obecna. 97% zysków Aegonu pochodzi z USA, Wielkiej Brytanii i Holandii, a ubezpieczenia na życie są źródłem 98% osiąganych wyników. Główny rywal holenderskiego ubezpieczyciela - rodzimy ING Groep - oferuje produkty bankowe i ubezpieczeniowe w 60 krajach.
Jose Streppel, dyrektor finansowy Aegonu, twierdzi, że spółka nadal zamierza koncentrować się na dotychczasowych rynkach. Uważa, że osiągalny jest powrót firmy na ścieżkę 10-proc. wzrostu zysku w skali roku. Potrzebna jest tylko stabilizacja na rynkach.