Reklama

Produkcja przemysłowa rośnie i nic nie wskazuje na odwrócenie tego trendu

Warszawa, 11.07.2003 (ISB) -- Produkcja przemysłowa pokazała w czerwcu po raz kolejny, że w polskiej gospodarce następuje wyraźna poprawa. Jej wzrost byłł ponownie wysoki i nic nie wskazuje na odwrócenie tego trendu w najbliższej przyszłości, uważają analitycy.

Publikacja: 11.07.2003 14:39

Ekonomiści ankietowani przez agencję ISB spodziewają się wzrostu produkcji przemysłowej w czerwcu średnio na poziomie 7,26% w ujęciu rocznym.

"Cały czas można się spodziewać dobrych danych, pomimo iż będą one w czerwcu nieco gorsze niż w maju. Ale niższy wzrost produkcji w czerwcu będzie jedynie efektem statystycznym. Jesteśmy wciąż w silnym trendzie wzrostowym, a te drobne fluktuacje wynikają z przyczyn pozamerytorycznych" - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, główny ekonomista CA IB.

W maju produkcja przemysłowa wzrosła o 11,7% w ujęciu rocznym.

W czerwcu może być, zdaniem Pugacewicz-Kowalskiej, nieco niższa, ale głównie wskutek efektów statystycznych.

Liczba dni roboczych nominalnie była taka sama, jak w maju, ale w maju część firm dawała pracownikom wolne za 2 maja, a druga część robiła to jeszcze w kwietniu. To mogło wpłynąć na wartość produkcji przemysłowej. Niższy wskaźnik to skutek pozamerytoryczny" - powiedziała.

Reklama
Reklama

Wysokiej produkcji przemysłowej spodziewa się również Mateusz Szczurek, ekonomista ING Banku Śląskiego.

"Drugi kwartał będzie pod tym względem bardzo dobry. Podejrzewam, że już w drugim i trzecim kwartale będziemy mieli do czynienia z niespadającym popytem inwestycyjnym i na pewno znacznie lepszymi wskaźnikami popytu, niż te odnotowane w pierwszych trzech miesiącach roku" - powiedział Szczurek.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował niepokojące dane o popycie krajowym w pierwszym kwartale 2003 roku, wskazujące na 3-procentowy spadek tego wskaźnika. Analitycy uważają jednak, że było to zjawisko jedynie przejściowe.

"Te tendencje będą odwrócone. To było zagadkowe osłabienie popytu konsumpcyjnego - widać to po sprzedaży detalicznej, to był krótkotrwały ewenement" - powiedział Szczurek.

Ekonomiści oczekują, że wskutek postępującej odbudowy popytu zarówno konsumpcyjnego, jak i inwestycyjnego, wciąż silnego eksportu, wspomaganego słabszym złotym, polska gospodarka pnie się systematycznie i nawet coraz szybciej do góry. Nie są jednak do końca przekonani, czy uda się to tempo wzrostu na dłuższą metę utrzymać, gdyż poziom potencjalnego Produktu Krajowego Brutto (PKB) pozostaje niewysoki.

"Największą poprawę będziemy mieli w drugim i trzecim kwartale. Natomiast w przyszłym roku tempo wzrostu już trochę wygaśnie, wynosząc od 3,5% do ok. 4,0%. Potencjalne PKB jest wciąż niewysoki i tutaj bez istotnej reformy finansów publicznych, czyli zmniejszenia obecności państwa w gospodarce i ograniczenia efektu wypierania poprzez nadmierną emisję papierów skarbowych, nie ma co marzyć o wzroście rzędu 5% w przyszłym roku, tak jak chciałby tego rząd" - podsumowała Pugacewicz-Kowalska.

Reklama
Reklama

Prognozy produkcji przemysłowej w czerwcu:

Instytucja: Produkcja w czerwcu r/r:

BZ WBK 7,90%

Pekao SA 7,50%

PKO BP 6,70%

Deutsche Bank 6,80%

Reklama
Reklama

Kredyt Bank 6,80%

BRE Bank 6,00%

Millennium 6,20%

BPH PBK 8,40%

Societe-Generale 6,40%

Reklama
Reklama

BNP Paribas 6,50%

Bank Handlowy 8,10%

CA IB 8,70%

ING Bank Śląski 8,40%

Średnia: 7,26%

Reklama
Reklama

(ISB)

Karolina Słowikowska

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama