"Financial Times" wydrukował ten wywiad na czołówce piątkowego wydania i zatytułował go: "Schroeder domaga się od EBC wpływu na kurs euro". A w leadzie gazeta napisała: "Niemiecki kanclerz chce, by bank centralny interweniował na rynku walutowym, aby pomóc eksporterom". Po czym następuje cytat z wypowiedzi kanclerza: - Zakładam, że mądrzy ludzie w kierownictwie EBC codziennie omawiają kwestię, czy wystarczająco dużo zrobili w kontekście relacji dolar/euro, aby utrzymać konkurencyjność eksportu z Europy.

Rzecznik kanclerza Bela Anda odmówił komentarza, czy było to wezwanie do sprzedawania euro, i powiedział, że słowa te zostały wyrwane z kontekstu. W każdym razie kurs euro spadł w południe w Londynie do 1,1321, z 1,1387 na czwartkowym zamknięciu. Wspólna waluta wciąż jest o 14,5% droższa niż przed rokiem.

Między innymi temu właśnie przypisuje się stagnację w strefie euro w I półroczu, a Komisja Europejska ostrzega, że III kwartał też nie musi być lepszy. Jedynym narzędziem, jakim dysponuje EBC, jest ustalanie stóp procentowych. A osłabienie dolara spowodowane jest przede wszystkim tym, że USA nie są w stanie przyciągnąć 1,5 mld USD dziennie na pokrycie deficytu na rachunku obrotów bieżących. Podczas gdy Niemcy i Japonia mają na tych rachunkach nadwyżki.