Tomasz Gajdziński, prezes giełdowego Mieszka od 1998 r. do końca czerwca tego roku, od dwóch tygodni zarządza katowicką firmą Silvest. - Jest to zamknięty prywatny fundusz inwestycyjny. Zamierzamy wspierać mniejsze spółki, które mają pomysł na biznes, a nie wiedzą, jak pozyskać kapitał - powiedział. Silvest powstał na bazie firmy budowlano-inwestycyjnej Invest Sil. Kilka osób - w tym prezes Gajdziński - kupiło ją od Exbudu i katowickiego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych. Nowi właścieli zmienili nazwę spółki i charakter oraz ją dokapitalizowali.
Prezes T. Gajdziński na razie nie chce ujawniać, jakim kapitałem dysponuje Silvest. - Przy większych projektach, przekraczających 10 mln zł, będziemy współpracować z funduszami venture capital - dodał. Silvest na początku chce się koncentrować na inwestycjach w firmy produkujące dobra szybko zbywalne. - Akcjonariusze funduszu mają też bogate doświadczenie w branży budowlanej i finansowo-doradczej. W przyszłości rozszerzymy krąg naszych zainteresowań - podkreślił prezes T. Gajdziński.
Silvest prowadzi na razie dwa projekty. Jeden dotyczy restrukturyzacji przedsiębiorstwa, a drugi dofinansowania. - Rozważamy zaproponowanie tej drugiej spółce publiczną emisję akcji i debiut na giełdzie. Decyzja w tej sprawie może się rozstrzygnąć do końca tego roku - powiedział prezes T. Gajdziński. Jego zdaniem, na rynku brakuje ciekawych spółek, które nie miałyby problemów ze sprzedażą akcji. - Postaramy się wyłowić parę takich firm na Śląsku - dodał.