Do wczoraj organizujący ofertę CA IB Securities budował księgę popytu.
W ostatnim dniu tego procesu w Internecie pojawił się jednak raport, którego autor zarzuca spółce Hoop niejasne transakcje, a zarządowi działanie na szkodę firmy. Autor tekstu uważa, że prospekt emisyjny wprowadza inwestorów w błąd. Hoop odłożył zapisy.
"Do końca lipca podamy nowe terminy emisji. Ten czas spółka chce przeznaczyć na spotkania z inwestorami i odbudowanie dobrego klimatu wokół Hoopa. Poza tym zamierzamy pociągnąć autora raportu do odpowiedzialności prawnej" - powiedział Reuterowi Robert Niczewski, doradca Hoopa.
Prezes i wiceprezes spółki, którzy są jednocześnie właścicielami części akcji oraz przedstawiciele CAIB odrzucali wczoraj na konferencji prasowej jeden po drugim zarzuty stawiane przez autora raportu. Skierowali doniesienie do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) i przygotowują się do skierowania sprawy do prokuratury.
"Przyglądamy się i badamy sprawę Hoopa, a swoje stanowisko opublikujemy dzisiaj w późniejszych godzinach" - powiedział Piotr Biernacki z biura prasowego KPWiG.