Z naszych informacji wynika, że o nieprawidłowościach przy obejmowaniu stacji objętych patronatem przez Orlen zarząd koncernu dowiedział się z listu. Wysłały go osoby, które utraciły prawo do prowadzenia stacji pod szyldem Orlenu. Według nich kilku pracowników spółki żądało od nich pieniędzy w zamian za możliwość dalszego prowadzenia stacji paliwowej z logo płockiej firmy. Za możliwość przedłużenia umowy o patronat żądano podobno kilku tysięcy dolarów łapówki i dodatkowo kilkuset dolarów miesięcznie.

Marcin Kaszuba, rzecznik prasowy Orlenu, powiedział, iż zarząd firmy skierował sprawę do prokuratury. Wniosek trafił do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście i dotyczy czterech obecnych i jednego byłego pracownika firmy.